Św. Michał Archanioł przegrał ze "smokiem praworządności". Nowy etap rewolucji jakobinów we Francji

Francja-1.jpg
fot. Pixabay

„Francuska Rada Stanu utrzymała w mocy wyrok sądu administracyjnego nakazujący w imię laickości demontaż posągu św. Michała Archanioła w Sables-d’Olonne. To błędna interpretacja laickości. Historia i kultura Francji muszą podlegać ochronie”, pisze na łamach francuskiego dziennika „Le Figaro” Philippe de Villiers – polityk, pisarz, obrońca tradycyjnych wartości Francji. Przemyślenia byłego Przewodniczącego Rady Wandei przetłumaczono i opublikowano w magazynie „Wszystko co najważniejsze”.

Villiers zwraca uwagę, że Rada Stanu „dobrze wybrała moment, żeby wydać wyrok”. Zapadł on w… Wielki Piątek.

„Symboliczny zbieg okoliczności. Posąg św. Michała ma zostać usunięty. Rady Stanu nikt nie odważyłby się usunąć. Co innego posąg. Zwierzchnik raju nie ma tu czego szukać. Ma ustąpić miejsca hulajnogom. Patron spadochroniarzy przegrał walkę z nową religię praworządności, która zajmuje się ważeniem naszych jajeczek na szalkach z pajęczyny, podczas gdy wspólnota zamiera”, czytamy.

Zróbmy to razem!

„To porażka dusz prostych, porażka zwykłych ludzi przywiązanych do swojego posągu, porażka wielowiekowego imaginarium z bezdusznym arsenałem zasad, które prą do zadeptania tysiącletniego dziedzictwa”, podaje polityk.

W ocenie francuskiego myśliciela tego typu sytuacja pokazuje, że we Francji ma miejsce „wspomagane samobójstwo narodu”, a prawo staje się narzędziem do „zabijania dusz, ciał, obrazów i ludowej pobożności”.

„Stoimy w obliczu nowego smoka – destrukcyjnej, zrywającej wszelkie więzi praworządności. To z niej skorzystał nielegalny imigrant, aby podpalić katedrę w Nantes, a następnie zamordować księdza w Saint-Laurent-sur-Sevre. To ta sama praworządność odziera ze skuteczności nasze władze, choćby wtedy, gdy policja zatrzymuje bojówkarzy Czarnego Bloku, a sądy puszczają ich wolno. To ta sama waga poruszaną tą samą normatywną żarliwością naszych pięciu najważniejszych sądów i trybunałów narzuca ów stan niepraworządności i zastępuje bożkami nasze pomniki”, podkreśla polityk.

Na koniec Villiers zauważa, że jego kraj poza kultem bożka praworządności stoi w obliczu dwóch innych zagrożeń – wokeizmu i islamizmu. „Oba się nienawidzą, ale działają ramię w ramię. Podział zadań jest imponujący: wokeizm robi wszystko, aby nas odcywilizować, a islamizm poczynił sobie za misję ucywilizowanie nas na nowo. Ruch ten wspierają pożyteczni idioci – duchowi synowie Robespierre’a, który chciał wykorzenić dawną religię i narzucić nową, tworząc w ten sposób nowego człowieka”, podsumowuje Philippe de Villiers.

 

Źródło: magazyn „Wszystko co najważniejsze”

 

forum-0773073051.jpg
Katedra Notre-Dame w Paryżu. Fot. Myriam Tirler / Hans Lucas Agency / Forum

Francja: czy w konstytucji znajdzie się zapis o korzeniach chrześcijańskich?

Niedawna skandaliczna deklaracja ekologicznego burmistrza Grenoble, aby usunąć chrześcijańskie święta z kalendarza świąt państwowych – odrzucona przez 73 procent Francuzów – będzie miała przynajmniej tę zaletę, że skłoni do kolejnej propozycji, tym razem w Senacie, aby zapisać chrześcijańskie korzenie w konstytucji – pisze na łamach portalu France Catholique dziennikarz Aymeric Pourbaix. Auto...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: