Syn Donalda Trumpa: zero współczucia wobec zwolnionych dyrektorów Twittera

Czuję dokładnie tyle samo współczucia dla zwolnionych pracowników Twittera, co oni, kiedy prześladowali opinie innych osób oraz niszczyli ich źródła utrzymania. Czyli dokładnie zero – napisał syn byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych.
Konto jego ojca Donald Trumpa zostało bezwzględnie usunięte z platformy po wydarzeniach z 6 stycznia 2021 r., tzw. szturmie na Kapitol. Władze platformy arbitralnie uznały, że to były prezydent odpowiada za rozmiar zamieszek, a udzielenie mu głosu poprzez największego pośrednika wymiany informacji na świecie zagraża amerykańskiej demokracji.
W piątek miliarder Elon Musk sfinalizował kupno koncernu, podkreślając chęć przywrócenia konstytucyjnej wolności słowa. Zaraz po dokonaniu transakcji, z biur Twittera momentalnie wyrzucono dyrektora generalnego Paraga Agrawala, dyrektora finansowego Neda Segala i Vijaya Gadde, szefową polityki prawnej, zaufania i bezpieczeństwa. Media społecznościowie obiegły zdjęcia, jak niespodziewający się niczego dyrektorzy w pośpiechu pakują swoje rzeczy i zostają eskortowani przez ochronę do wyjścia.
„Czuję dokładnie tyle samo współczucia dla zwolnionych pracowników Twittera, co oni, kiedy prześladowali opinie innych osób oraz niszczyli ich źródła utrzymania. Czyli dokładnie zero” – skomentował wydarzenie Donald Trump Jr.
„Nie martwmy się o nich. Pójdą do jakiejś innej dużej firmy technologicznej i wkrótce powrócą do tłumienia wszystkiego poza przekazem Demokratów” – podkreślił.
https://twitter.com/DonaldJTrumpJr/status/1586284498840330244
Rzeczywiście, Jack Dorsey – były właściciel Twittera zapowiedział powstanie nowej, zdecentralizowanej platformy komunikacyjnej Bluesky Social. Prace nad projektem trwały co najmniej od 2019 r., kiedy Dorsey ogłosił powstanie alternatywnego medium.
Źródło: Twitter.com / reuters.com
PR






