Szkoły nie ulegną wege-propagandzie. Będą nadal serwowały mięso na stołówkach

Mieso.jpg
Fot. Pixabay

Szkolne stołówki nie zrezygnują z serwowania posiłków mięsnych. Co więcej, jak czytamy, "forsowane obecnie przepisy raczej ugruntują pozycję mięsa na talerzu". Propagatorzy przechodzenia na dietę roślinną w rozpaczy. 

O sprawie pisze "Rzeczpospolita", wskazując, że "nic nie zapowiada, aby szkolne stołówki stały się miejscami bardziej przyjaznymi dla uczniów na diecie wegańskiej czy bezglutenowej".

Jak czytamy w gazecie, „polscy uczniowie będą jedli co najmniej dwa mięsne obiady tygodniowo – proponuje Ministerstwo Zdrowia w czerwcowym projekcie nowego tzw. rozporządzenia sklepikowego. Resort idzie dalej: raz w tygodniu ma być ryba, raz – potrawa przygotowana na bazie nasion roślin strączkowych. Tylko jedna z dwóch „przydziałowych” porcji mleka lub produktów mlecznych dziennie, będzie mogła zostać zastąpiona napojem lub produktem roślinnym".

Zróbmy to razem!

W ocenie zwolenników rozszerzania diety roślinnej, decyzja ministerstwa oznacza "narzucenie jedzenia produktów mięsnych". Mówią o nadregulacji oraz hegemonii i wygranej sektora hodowlanego w szkołach.

Z kolei organizacje stojące za osobami z celiakią mówią o tym, że o osoby z takimi problemami nie zadbano. Jak podkreślono, na diecie bezglutenowej lub eliminacyjnej jest obecnie osiem procent uczęszczających do placówek edukacyjnych dzieci i młodzieży.

Tylko czy rozwiązaniem jest tu dostosowanie diety wszystkich uczniów do potrzeb mniejszości, czy też należałoby rozważyć stworzenie alternatywnej oferty dla osób z innymi potrzebami żywieniowymi. Jak zwykle w takich sytuacjach sprawa rozbija się o pieniądze.

Źródło PAP

/ rp.pl / PCh24.pl

Oprac. MA

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: