Tak Rosja morduje cywilów na Ukrainie. Porażające dane

Rosyjskie ataki na terytorium Ukrainy pochłonęły już 15 tys. ofiar cywilnych. Jedna trzecia z nich to kobiety i dziewczęta - wynika z danych opublikowanych przez ONZ.
Według agencji UN Women, od 24 lutego 2022 roku, kiedy Rosja rozpoczęła otwartą wojnę na Ukrainie, zginęło ponad 5 tys. kobiet i dziewcząt. Organizacja Narodów Zjednoczonych potwierdza ponadto, że w ciągu niespełna czterech lat śmierć poniosło łącznie 15 tys. cywilów, a ponad 41 tys. zostało rannych.
Śmierć cywilów wynika z rosyjskiej strategii nalotów na infrastrukturę krytyczną oraz bombardowania ukraińskich miast i osiedli. Ataki nie ustają nawet w czasie prawosławnych świąt. Dotychczas najtragiczniejsze wydarzenia rozegrały się w miejscowości Sumy w kwietniu 2025 r., gdzie rosyjski atak rakietowy zabił kilkadziesiąt osób, w tym cywilów idących do cerkwi w Niedzielę Palmową. Pociski uderzyły w centrum miasta, a nagranie z nabożeństwa transmitowanego na żywo uchwyciło moment eksplozji.
Uznaje się również, że za część ofiar odpowiada terror stosowany przez wojska zaborcze na podbitym terytorium.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował natomiast w piątek, że śmierć na froncie poniosło 55 tys. ukraińskich żołnierzy. Dane przedstawione przez ukraińskiego przywódcę uznawane są powszechnie za zaniżone.
Źródło: dorzeczy.pl / theguardian.com
PR







