Trzęsienie ziemi w ukraińskim rządzie. Media: Zełenski chce mieć wpływ na władzę wykonawczą

Rada Najwyższa (parlament) Ukrainy powołała w czwartek dotychczasowego prezesa zarządu państwowego koncernu Naftohaz Serhija Koreckiego na stanowisko premiera. Za jego kandydaturą, zgłoszoną przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, zagłosowało 289 deputowanych w 450-osobowym parlamencie.
W swoim przemówieniu Korecki zaznaczył, że priorytetami jego działań będą obrona Ukrainy, stabilność gospodarcza oraz integracja kraju z Unią Europejską.
- Ukraina będzie członkiem Unii Europejskiej. To jeden z konstytucyjnych priorytetów. Jest to również historyczna misja naszego pokolenia. Obiecuję, że rząd zrobi wszystko, co możliwe i konieczne, aby podążać tą drogą – zapewnił.
48-letni Korecki zastąpił na stanowisku premiera Julię Swyrydenko, której dymisję Zełenski zapowiedział w niedzielę.
Zełenski powiedział w środę, że Korecki jest najbardziej odpowiednią osobą na stanowisko nowego premiera. „Jeśli wchodzimy w okres zimowy, musimy być do niego przygotowani. Przygotowujemy się od dawna, ale priorytety są jasne – przygotowanie do zimy” – oświadczył prezydent.
Korecki został mianowany szefem koncernu Ukrnafta w listopadzie 2022 r., po przejęciu przez państwo aktywów energetycznych oligarchy Ihora Kołomojskiego. Według informacji magazynu „Forbes” kandydaturę Koreckiego na stanowisko szefa Ukrnafty zatwierdził Zełenski. Szefem państwowej grupy energetycznej Naftohaz Korecki był od 14 maja 2025 r.
Jak przekonują ukraińskie media, jedną z przyczyn decyzji o wymianie rządu Ukrainy może być dążenie ośrodka prezydenckiego do wzmocnienia kontroli nad władzą wykonawczą po przetasowaniach w najbliższym otoczeniu głowy państwa. Wraz ze Swyrydenko stanowiska stracili wszyscy członkowie jej gabinetu, w tym szef resortu obrony Mychajło Fedorow. Dymisja tego ostatniego wzbudziła najwięcej kontrowersji i wywołała falę protestów w największych miastach Ukrainy, w tym w stolicy.
Co ważne, według ukraińskiego prawa, to parlament, a nie prezydent ma kompetencje do odwołania premiera. Deputowani, z którymi rozmawiał portal Kyiv Independent, przyznali, że ogłoszona przez Zełenskiego dymisja Swyrydenko była dla nich zaskoczeniem i nastąpiła bez wcześniejszego uprzedzenia. Głosowanie nad wyborem nowego szefa rządu odbyło się po oficjalnym przedstawieniu kandydatów przez prezydenta.
PAP
oprac. PR







