Ukrainiec, który wjechał samochodem na Morskie Oko opuścił już Polskę. Otrzymał zakaz wjazdu do Strefy Schengen

Ukraiński influencer, który wjechał na Morskie Oko samochodem marki Corvetta, otrzymał zakaz wjazdu do Strefy Schengen na okres pięciu lat. MSWiA potwierdziło również, że mężczyzna wyjechał już z Polski i udał się na Ukrainę.
Kilka dni temu portale informacyjne obiegła wiadomość o skandalicznym czynie ukraińskiego influencera. Młody mężczyzna udał się luksusowym samochodem na Morskie Oko, za co został ukarany mandatem o absurdalnej wysokości. Służby wypisały mu bowiem mandat o wysokości 100 zł. Mężczyzna miał skłamać, że wjechał autem jedynie tuż za szlaban. Dopiero po publikacji zdjęć w internecie okazało się, że dotarł na samo Morskie Oko.
Sprawca zdarzenia ostatecznie został ukarany w poważniejszy sposób. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało o ukaraniu Ukraińca zakazem wjazdu do Polski oraz całej Strefy Schengen. Mężczyzna nie będzie mógł przybyć do żadnego z krajów należących do Strefy przez najbliższe pięć lat. O taki wymiar kary wnioskowała policja.
Rzecznik prasowy MSWiA Karolina Gałecka podała, że ukraiński influencer opuścił już terytorium Rzeczpospolitej i wrócił na Ukrainę. Z kolei mjr Bogumił Strojny z Karpackiego Oddziału Straży Granicznej powiedział, że w przypadku cudzoziemców, którzy naruszają prawo, możliwe jest wydalenie sprawy z kraju. Tak też stało się w tym przypadku.
– Na ogół odbywa się to w ten sposób, że jeżeli policja ujawni cudzoziemca, który notorycznie narusza prawo, występuje z wnioskiem do Straży Granicznej o zobowiązaniu do opuszczenia kraju albo o wydaleniu go z kraju – dobrowolnym lub pod konwojem. Wszystko zależy od okoliczności i tego, czy cudzoziemiec daje rękojmię, że sam opuści kraj. Jeżeli nie ma takiej pewności, jest odstawiany pod konwojem do granicy – powiedział mjr Strojny.
Źródło: PAP
Oprac. WMa







