Ukraińskie elity pod lupą śledczych. Były szef kancelarii prezydenta Zełenskiego z zarzutami

gloves-4762177_1280-1.jpg
fot. pixabay.com

Jak poinformowały Ukraińskie Narodowe Biuro Antykorupcyjne (NABU) oraz Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP), byłemu szefowi kancelarii prezydenta Ukrainy, Andrijowi Jermakowi postawiono zarzuty. Sprawa dotyczy prania pieniędzy pochodzących z działalności przestępczej o wartości 460 milionów hrywien.

Andrij Jermak został objęty śledztwem dotyczącym udziału w zorganizowanej grupie przestępczej podejrzewanej o legalizację środków finansowych pochodzących z nielegalnych źródeł. Według ustaleń śledczych mechanizm miał obejmować inwestycje w luksusowe nieruchomości w okolicach Kijowa.

Były szef kancelarii prezydenta Wołodymyra Zełenskiego usłyszał zarzuty z art. 209 § 3 Kodeksu Karnego Ukrainy, dotyczące legalizacji (prania) majątku uzyskanego w wyniku przestępstwa.

Zróbmy to razem!

Jak przekazały służby antykorupcyjne, Jermak miał należeć do osób uczestniczących w procederze, w ramach którego zalegalizowano 460 milionów hrywien, czyli około 38 milionów złotych, pochodzących z nielegalnych źródeł. Z kolei serwis Hromadske podaje, że NABU i SAP prowadzą właśnie pilne czynności śledcze. Na razie nie ujawniono szczegółowych informacji na temat pozostałych podejrzanych ani sposobu działania zorganizowanej grupy przestępczej.

Andrij Jermak został stracił stanowisko doradcy prezydenta w wyniku toczącego się śledztwa NABU i SAP w sprawie korupcji w państwowej spółce Energoatom (operacja "Midas"). Przeprowadzone u niego przeszukania nie doprowadziły do postawienia mu zarzutów, ale jeszcze tego samego dnia zrezygnował z funkcji.

"Ukraińska Prawda" oraz poseł Jarosław Żelezniak przekazali, że dzisiejsze działania śledcze prowadzono w rejonie Pałacu Sportu, położonego w centrum Kijowa. To właśnie tam, jak twierdzi dziennikarz śledczy "Ukraińskiej Prawdy" Mychajł Tkacz, Jermak miał używać siłowni jako miejsca nieformalnych spotkań z wysokimi rangą urzędnikami już po swojej dymisji.

Po złożonej rezygnacji Jermak ogłosił, że planuje udać się na front. Jednak ukraiński resort obrony poinformował, że były szef kancelarii prezydenta nie zgłaszał się do centrów rekrutacyjnych, a według Sztabu Generalnego, nie służy on w Siłach Zbrojnych.

Źródło: rmf24.pl

AF

mid-25b20506-1.jpg
fot. PAP/Wiktor Dąbkowski / CzarneckiRadek, CC BY-SA 4.0 <https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0>, via Wikimedia Commons

Ukraińcy kradną, a Sikorski wysyła im... 100 mln dolarów. Ostry komentarz Mentzena

- Pieniądze polskich podatników powinny iść na potrzeby Polaków, a nie na rozkradzenie na Ukrainie - napisał Sławomir Mentzen w mediach społecznościowych. Tym samym polityk odniósł się do zapowiedzi szefa MSZ Radosława Sikorskiego o wysłaniu 100 mln dolarów na Ukrainę, a przecież niedawno najbliżsi współpracownicy Zełenskiego ukradli dokładnie taką samą kwotę. - Może niech po prostu Ukraińcy przes...Czytaj dalej
gloves-4762177_1280-1.jpg
fot. pixabay.com

Kolejna afera korupcyjna na Ukrainie. Posłowie sprzedawali swoje głosy za łapówki

Według ustaleń ukraińskich służb, grupa posłów oferowała swoje głosy w Radzie Najwyższej Ukrainy - izbie ustawodawczej tamtejszego parlamentu - w zamian za łapówki. To już kolejna poważna afera korupcyjna o podłożu politycznym u naszego wschodniego sąsiada.Jak poinformowało Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) oraz Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP), w zorganizowanej grupie przestę...Czytaj dalej
Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: