Unia Europejska „otwiera puszkę Pandory”. Na co stawiała von der Leyen w swoim orędziu?

mid-epa13243224.jpg
fot. PAP/EPA/RONALD WITTEK

W swoim orędziu o stanie Unii Europejskiej szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zaproponowała odległej Kanadzie status państwa stowarzyszonego. Oferta dla Ottawy, jak zaznacza portal Euractiv.com, „otwiera puszkę Pandory w sprawie rozszerzenia UE”. W orędziu szefowa KE zapowiedziała wprowadzenie szeregu nowych regulacji związanych z polityką klimatyczną, AI i ograniczeniem wolności słowa. W przyszłym roku odbędzie się wielki Kongres Europejski.

Ta „bezprecedensowa i nieoczekiwana propozycja «członkostwa» dla Kanady wywołuje zamieszanie” i „grozi podsyceniem napięć politycznych z krajami kandydującymi do UE, które od lat czekają na postępy w kierunku pełnego członkostwa” – uważają Nicoletta Ionta, Magnus Lund Nielsen i Eddy Wax, autorzy komentarza pt. „Offer to Ottawa opens EU enlargement can of worms” [Oferta skierowana do Ottawy otwiera puszkę Pandory w kwestii rozszerzenia UE].

Zgodnie z orędziem von der Leyen, Kanada oddalona od Europy kontynentalnej o około 6000 kilometrów miałaby być „pierwszym członkiem stowarzyszonym UE”.

Zróbmy to razem!

Prezydent USA Donald Trump już zdążył zagrozić swojemu sąsiadowi i państwom europejskim wojną handlową. Wskazał, że pomysł członkostwa dla Kanady jest „śmieszny”, a działania Brukseli może odczytać jako „wrogi akt”.

Unijny komisarz ds. klimatu Wopke Hoekstra z Holandii uznał, że jest to „tak rewolucyjny pomysł, jak to tylko możliwe”. Liczni dyplomaci i urzędnicy unijni nie kryli, że propozycja von der Leyen grozi otwarciem nowych sporów z krajami europejskimi oczekującymi na członkostwo w UE, w tym z Ukrainą, Czarnogórą, Albanią i innymi.

W maju Berlin zaproponował włączenie do grona „członków stowarzyszonych” Ukrainy. Miałaby ona status obserwatora, bez prawa głosu w instytucjach takich jak np. Rada Europejska. Ukraina odrzuciła ten pomysł. Inne kraje nawet miały być gotowe na ustępstwa w tej kwestii, licząc, że ostatecznie zyskają status pełnego członkostwa w UE. Tymczasem Kanada miałaby uzyskać specjalny status. Na razie jednak nikt nie wie, co ten status oznaczałby w praktyce.

Nawet komisarz ds. rozszerzenia Marta Kos ma nie znać planów przewodniczącej Komisji. Inicjatywę nadzoruje bowiem wpływowy Sekretariat Generalny Komisji, a nie Dyrekcja ds. Rozszerzenia.

Urzędnicy wskazują na praktyczne przeszkody dla „nowej formy członkostwa stowarzyszonego”. Na przykład 10 państw, w tym Włochy i Francja do tej pory nie zatwierdziły 10 letniej umowy o partnerstwie strategicznym z Kanadą (CETA). Europosłowie nie wiedzą, co znaczy „członkostwo stowarzyszone”.

Jonathan Wilkinson, desygnowany ambasador Kanady przy UE stwierdził, że Ottawa i UE muszą najpierw uzgodnić, na czym tak naprawdę będzie polegać ta współpraca i w jakich ramach będzie się odbywać np. czy w ramach Europejskiego Obszaru Gospodarczego, rozszerzającego jednolity rynek UE na Islandię, Norwegię i Liechtenstein, czy też zostanie wybrane szwajcarskie podejście, opierające się na setkach umów dwustronnych dotyczących konkretnych obszarów współpracy.

Na razie widoczny jest sceptycyzm wobec propozycji szefowej Komisji Europejskiej, która 16 września wygłosiła długie orędzie o stanie Unii.

Orędzie o stanie Unii

Mówiła w nim między innymi o wyzwaniach i sukcesach UE oraz niepewności. Wskazała, że w ciągu ostatnich pięciu lat Europa zwiększyła wydatki na obronność o prawie 80%.

Dodała, że „na naszym kontynencie toczy się terytorialna wojna napastnicza; w pobliżu wybuchają inne konflikty. Walka o zdolności przemysłowe kształtuje światową konkurencję. A bitwa narracji ma osłabić zaufanie do Europy; sparaliżować nasze demokracje”. Wskazała, że powszechny jest niepokój ludzi i wiele rodzin odczuwa skutki różnych kryzysów.

Von der Leyen zaznaczyła, że nic nie odwiedzie jej od budowania silnej i niezależnej Europy „bez względu na to, czy mamy do czynienia z ultranacjonalistami, przeciwnikami Europy, rosyjską ingerencją, czy dezinformacją – ich nazwy mogą być różne, lecz ich cel jest taki sam”.

Wskazała, że państwa będą musiały „dokonać jasnych wyborów fiskalnych, aby zapewnić stabilność budżetową, a jednocześnie chronić inwestycje”.

Te ostatnie mają być sfinansowane z oszczędności Europejczyków. Szefowa KE chce działać szybko i planuje do końca przyszłego roku zakończyć proces wdrażania jednolitego rynku oraz upraszczania procedur administracyjnych.

Chce także podwoić wykorzystanie OZE, szybciej zelektryfikować Europę. Do 2040 roku von der Leyen oczekuje podwojenia udziału energii elektrycznej. Pojawi się pakiet regulacji dotyczących europejskich sieci energetycznych.

KE zamierza także walczyć z dezindustrializacją Europy wskutek zalewania jej towarami chińskimi. Będzie „prowadzić dialog z Chinami”, by przywrócić równowagę w wymianie handlowej.

Powstanie także nowa Europejska Korporacja ds. Surowców Krytycznych, by uniezależnić się od Pekinu.

W najbliższym czasie kluczowe będą prace nad unią oszczędności i inwestycji. Von der Leyen niebawem przedstawi nowy pakiet bankowy i będzie zabiegała o wdrożenie nowego spekulacyjnego Europejskiego Funduszu na rzecz Przedsiębiorstw Scale-up, licząc na rozwój europejskich start-upów. Podała przykład udanej współpracy polsko-fińskiej (ICEYE).

Przewodnicząca KE uznała, że „nasze przyszłe bezpieczeństwo i dobrobyt będą jednak w dużym stopniu zależeć od tego, jak poradzimy sobie z punktami zwrotnymi naszych czasów: zmianą klimatu i sztuczną inteligencją”.

Przekonywała, że „nauka nie pozostawia wątpliwości” i „temperatury w Europie rosną dwa razy szybciej niż na świecie”. Dlatego też „Europa może, musi i będzie nadal realizować nasze cele klimatyczne”.

Von der Leyen zapowiedziała, że już w przyszłym miesiącu przedstawi „nowe ramy odporności na zmianę klimatu”, wyznaczając 100 europejskich terytoriów, które są najbardziej podatne na nie, aby lepiej nimi zarządzać. - Wypracujemy dzięki temu strategię obejmującą całe społeczeństwo – aż do szczebla lokalnego, na którym przystosowanie się do zmiany klimatu ma największe znaczenie. Chcemy, aby w ten sposób Europa stała się liderem w dziedzinie technologii służących przystosowaniu się do zmiany klimatu, będących obecnie ogromnym wschodzącym rynkiem – zaznaczyła

Komisja ma ustanowić „sojusz na rzecz ubezpieczenia od ryzyka klimatycznego” i przedstawi Europejski plan działania na wypadek fali upałów. Będą także nowe regulacje w zakresie wody i bezpieczeństwa żywnościowego.

Jeśli chodzi o tak zwaną sztuczną inteligencję, to ma być ona „podstawą naszej gospodarki i naszego bezpieczeństwa”. Szefowa KE chce ograniczyć ryzyko jej stosowania przez akt w sprawie sztucznej inteligencji i współpracę z partnerami o zbieżnych poglądach, takimi jak Kanada, Zjednoczone Królestwo i inni. Jednocześnie planuje zwiększyć nasze zdolności obliczeniowe.

W listopadzie KE przedstawi pakiet regulacji dotyczący wykorzystania AI w pięciu sektorach o najwyższej wartości, gdzie zgromadzono już znaczne dane. Chodzi o zdrowie, transport, sektor rolno-spożywczy, zaawansowaną produkcję oraz obronność i przestrzeń kosmiczną.

- Nasze podejście jest jasne. Chcemy sztucznej inteligencji. Chcemy, aby sztuczna inteligencja tworzyła większą wartość, w bardziej odpowiedzialny sposób. Po niższych kosztach i przy mniejszym zużyciu energii. Ale przede wszystkim chcemy sztucznej inteligencji, którą będzie nadzorować człowiek. To istota europejskiego podejścia – mówiła szefowa KE.

Pod koniec roku pojawi się projekt rozporządzenia w sprawie wysokiej jakości miejsc pracy. W przyszłym roku pojawi się również pakiet regulacji na rzecz opieki i praw socjalnych. Von der Leyen ubolewała, że „Niektórzy chcą nawet osłabić prawa kobiet. Chcą nas odesłać do czasów, w których kobiety były obywatelami drugiej kategorii”. Wraz z Antóniem Costą zorganizuje szczyt mający wspierać utrwalone zasady filaru praw socjalnych.

KE planuje nowy projekt w zakresie międzynarodowej łączności, który ma pozwolić połączyć Kaukaz Południowy i Azję Środkową bezpośrednio z rynkiem europejskim za sprawą tzw. Korytarza Środkowego. Bruksela chce potroić przepływy handlowe i skrócić czas tranzytu towarów do 2030 roku. Odbędzie się regionalny szczyt na rzecz łączności.

Proponując Kanadzie stowarzyszenie z UE, von der Leyen mówiła o swobodzie  wyboru partnerów do współpracy. - Po CETA przyszedł czas na sojusz na rzecz przyszłości, aby stworzyć wspólny obszar dobrobytu i bezpieczeństwa gospodarczego. Będziemy pracować nad inteligentnym systemem produkcyjnym. Stworzymy sojusz technologiczny. Zintegrujemy bazy przemysłowe sektora obronnego. Uczynimy z Arktyki sztandarowy wspólny projekt. Będziemy współpracować w dziedzinie energetyki, minerałów krytycznych i baterii. W dziedzinie sztucznej inteligencji, technologii kwantowych, cyberbezpieczeństwa i bezpieczeństwa gospodarczego. To partnerstwo nie jest wymierzone w nikogo, lecz służy budowaniu naszej wspólnej siły. Podsumowując, chcemy zacieśnić stosunki z Kanadą tak bardzo, jak to możliwe. Drogi Marku, powiedziałam, że musimy pilnie nakreślić nasze partnerstwa na nowo. Chcę zatem współpracować z Tobą nad otwarciem drzwi dla Kanady, aby mogła się stać pierwszym członkiem stowarzyszonym UE – mówiła Niemka, która zaprosiła do PE kanadyjskiego premiera, byłego szefa Banku Anglii i Kanady, Marka Carneya.

Dodała, że UE łączy z Kanadą „wspólny ocean, wspólny zbiór wartości i wspólny sposób postrzegania świata”. UE i Kanada mają budować od dziś wspólną przyszłość.

Von der Leyen wraz z wysoką przedstawicielką i wiceprzewodniczącą zaproponuje nową europejską strategię bezpieczeństwa.

- Europa potrzebuje na przykład własnych zasad reagowania na zagrożenia hybrydowe. Pilnie potrzebujemy konsensusu w sprawie tego, jak odpowiadać na pewnego rodzaju incydenty – takie, które nie kwalifikują się jako zbrojna napaść, ale wyraźnie zagrażają naszemu bezpieczeństwu narodowemu. Innymi słowy, potrzebujemy mechanizmu wspomagającego „artykuł 4” NATO. Uważam, że nadszedł czas na nasz własny europejski artykuł 4 – czyli protokół bezpieczeństwa w sytuacjach kryzysowych. Po jego uruchomieniu przez jedno państwo członkowskie zwoływane byłoby spotkanie przedstawicieli wszystkich państw członkowskich. Aby skoordynować ogólnoeuropejską odpowiedź. Aby powstrzymać dalszą eskalację. I ograniczyć skutki – mówiła.

Wyjaśniła, że Europa musi nawet „pójść o krok dalej”. - Od dawna rozmawiamy o forum przywódców skupionym na bezpieczeństwie naszego kontynentu. Z udziałem takich partnerów, jak Kanada, Norwegia, Ukraina, Zjednoczone Królestwo i inni. Ze względu na charakter i skalę zagrożeń jest to coraz pilniejsza kwestia. Dlatego przedstawimy nasze pomysły na utworzenie Europejskiej Rady Bezpieczeństwa – wskazała.

Ogłosiła także „nowy Europejski Instrument na rzecz Strategicznych Czynników Wspomagających – w pełni skoordynowany z NATO”, by wzmacniać wspólną obronę.

UE nadal będzie wspierać Ukrainę „z całych sił”, nawet „bardziej niż kiedykolwiek wcześniej”, m.in. poprzez większą pomoc humanitarną, dostawy energii elektrycznej i cieplnej, wzmocnienie obrony powietrznej i opracowując wspólnie z Kijowem „przystępny pod względem kosztów, modularny system obrony przeciwrakietowej”.

Z SAFE popłyną środki na „nowy program przeznaczony na wspólne projekty realizowane z ukraińskimi przedsiębiorstwami”. Szefowa KE zapowiedziała zaostrzenie sankcji wobec Rosji.

Von der Leyen skrytykowała decyzję rządu Izraela o realizacji nielegalnego projektu osiedli E1 na Zachodnim Brzegu. Zaznaczyła, że „Europa popiera prawo Izraela do samoobrony. Natomiast naród palestyński ma takie samo prawo do bezpiecznego i godnego życia”. Wskazała, że „rolą Europy jest wspieranie rozwiązania dwupaństwowego”.

Konsekwentnie ma być realizowany pakt o migracji i azylu, i uruchomione zostaną nowe ramy reagowania kryzysowego. Ma być wzmocniony Frontex. Powstanie nowa śródziemnomorska inicjatywa na rzecz umiejętności i zatrudnienia młodzieży, by ograniczyć nielegalną migrację.

Po raz kolejny w swoim orędziu von der Leyen podkreśliła potrzebę ograniczenia wolności słowa, pod pretekstem walki z dezinformacją i obcą ingerencją. Wskazała, że prowadzona jest wojna kognitywna i nasi przeciwnicy wykorzystują otwartość Europejczyków.

- Potrzebujemy zatem zbiorowej zdolności przewidywania, wykrywania i reagowania. Dlatego w zeszłym roku ogłosiłam utworzenie Europejskiego Centrum na rzecz Odporności Demokratycznej. Współpracuje ono z wszystkimi państwami członkowskimi i z tą Izbą, i już widać tego efekty. Bardzo za to dziękujemy. Zintensyfikujemy nasze działania, łącząc nasze zasoby z państwami członkowskimi i zainteresowanymi podmiotami. Nie możemy jednak mieć złudzeń. Zagrożenia dla naszych demokracji pochodzą nie tylko z zewnątrz. Obserwujemy wzmożenie sił antydemokratycznych i antyeuropejskich. I znamy związane z tym zagrożenia – mówiła, wskazując na Węgry, gdzie 12 kwietnia tamtejsi obywatele „wzięli przyszłość w swoje ręce” i „sprawili, że Węgry ponownie zajęły przynależne im miejsce: w sercu naszej Unii”.

- Rozpoczęło się odwracanie lat regresu. Walka z korupcją i zawłaszczaniem państwa nabiera tempa. Widać wyraźne postępy w zakresie praw podstawowych. Wolności akademickiej. Niedawno odblokowano więc miliardy euro na inwestycje na Węgrzech. Oczywiście pozostaje jeszcze wiele do zrobienia. Widzimy jednak, że ciężka praca przynosi owoce. Dzięki naszym sprawozdaniom na temat praworządności wszelkie problemy wykrywa się teraz na wczesnym etapie i rozwiązuje w drodze dialogu. Dzięki tej Izbie zaostrzyliśmy przepisy uzależniające finansowanie od poszanowania zasad praworządności. W kolejnym budżecie wieloletnim musimy pójść jeszcze dalej. Poszanowanie praworządności i praw podstawowych jest koniecznym warunkiem finansowania unijnego. Musi to być przewodnim i centralnym elementem budżetu. Teraz i w przyszłości – zaznaczyła.

Von der Leyen ubolewała nad zjawiskiem „wielkiego zawłaszczenia naszych dzieci”, które spędzają sporo czasu przeglądając strony w sieci. Dlatego przedstawi inicjatywę legislacyjną w sprawie ochrony dzieci (EU KIDS ACT).

Na tym nie koniec. Pojawi się także jeszcze jesienią tego roku akt w sprawie sprawiedliwości cyfrowej, obejmujący dorosłych, aby „odzyskać serca Europejczyków” i „obudzić w nich poczucie przynależności do większego projektu”.

Co istotne, w przyszłym roku w 70 rocznicę podpisania Traktatu Rzymskiego odbędzie się nowy Kongres Europejski. Jego uczestnicy „opracują wizję, która zainspiruje kolejne pokolenie Europejczyków. Wizję, która na nowo zawładnie europejską wyobraźnią. Aby następne pokolenie mogło napisać własną historię”.

Źródła: euractiv.com / ec.europa.eu

AS

32984155372_356bc301de_c-e1731182384896.jpg
Donald Trump / fot. Gage Skidmore / Flickr

Kanada w Unii Europejskiej? Trump grozi kolejnymi cłami

Prezydent USA Donald Trump zagroził w środę, że może nałożyć „bardzo ciężkie cła” na Unię Europejską, jeśli uzna potencjalne przyjęcie Kanady jako członka stowarzyszonego Unii za „wrogi akt”. Trump skomentował w ten sposób możliwość przystąpienia Kanady do UE jako „członka stowarzyszonego”. Uznał, że to „śmieszne”, bo Kanada jest „okropnym partnerem handlowym”. Zagroził jednak, że może z tego powo...Czytaj dalej
Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: