Uratowali planetę i mogą spać spokojnie? Aktywiści Ostatniego Pokolenia twierdzą, że "wypełnili swoją misję"

klimat.jpg
pixabay.com

Wygląda na to, że klimatycznym aktywistom udało się ocalić planetę, gdyż ogłosili sukces i zamknęli swoją działalność. Członkowie Ostatniego Pokolenia poinformowali, że osiągnęli zamierzony cel.

Członkowie ruchu Ostatnie Pokolenie uważają, że działalność człowieka prowadzi rzekomo do nieuchronnej katastrofy klimatycznej i w konsekwencji zagrożenia dla przyszłości planety. "Receptą" - ich zdaniem - mają być radykalne działania, takie jak odejście od paliw kopalnych.

W ramach swoich "protestów" aktywiści przez pewien czas blokowali warszawską Wisłostradę, a także dopuszczali się działań skutkujących zniszczeniem mienia publicznego. To właśnie z ich inicjatywą wiązano dewastację pomnika Syrenki w Warszawie; powstałe wówczas szkody dla stolicy oszacowano na ponad 360 tys. zł.

Zróbmy to razem!

17 kwietnia 2026 r. organizacja ogłosiła zamknięcie swojej działalności. "Po dwóch latach najgłośniejszych w historii Polski protestów klimatycznych Ostatnie Pokolenie wypełniło swoją misję i ogłasza koniec działań" – napisano w oświadczeniu.

Działacze uważają, że zrealizowali swoje założenia, a podejmowane przez nich inicjatywy przełożyły się na konkretne rezultaty. Jako dowody wskazują m.in. zwiększone nakłady rządu na kolej i transport publiczny oraz fakt, że ich postulaty trafiły pod obrady Sejmu. Rzekomym sukcesem ma być również postęp prac nad ustawą dotyczącą odbudowy kolei i autobusów oraz pomysł wprowadzenia jednego, taniego biletu na transport w całym kraju. Członkowie Ostatniego Pokolenia podkreślają również współpracę ze związkiem maszynistów, która – ich zdaniem – pokazuje powiązanie między ochroną klimatu a prawami pracowniczymi.

Aktywiści ubolewają również, że za "mówienie prawdy" spotykają ich represje ze strony państwa.

"Teraz chowamy klej do kieszeni, a kamizelki – do szafy. Ale to nie koniec. Kosztem sukcesu, który wspólnie odnieśliśmy są toczące się sprawy sądowe. Za mówienie prawdy o katastrofie klimatycznej, za domaganie się sprawiedliwości społecznej, osoby mierzą się z grzywnami, które sięgają kilkudziesięciu tysięcy złotych. Niektórym grozi nawet utrata wolności" – zaznaczyli w liście.

Źródło: dorzeczy.pl

AF

ekoprekariat.jpg
Oprac. GS/PCh24.pl

„Tolerancja” tylko z nazwy? Zieloni nie znoszą sprzeciwu

Nie brak przykładów nienawiści i uprzedzeń zdeklarowanych zwolenników „tolerancji”. Z Niemczech napływa właśnie kolejny dowód iluzoryczności „otwartego” nastawienia progresistów. Według badania opinii publicznej najbardziej wrogo nastawieni do inaczej myślących są sympatycy Zielonych. Instytut Badań Opinii Allensbach przygotował na zlecenie „Frankfurter Allgemeine Zeitung” ankietę dotyczą stosunku...Czytaj dalej

butelki.jpg
pixabay.com

Eko-haracze dobiją polskie samorządy? Ministerstwo Klimatu cofa pomocną dłoń

Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) wycofało poprawkę, która pozwala przyspieszyć obniżenie wymaganych poziomów recyklingu dla gmin. Bez tego wiele z nich skazanych jest na poważne problemy finansowe.Jak przypomina "Dziennik Gazeta Prawna", lokalni włodarze mają czas do końca marca na przekazanie marszałkom województw i wojewódzkim inspektorom ochrony środowiska sprawozdań z zakresu gospodaro...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: