Szef ONZ alarmuje z powodu „śladu środowiskowego” AI. Ogromne zużycie wody i energii

Guterres 329i384u.jpg

Sekretarz Generalny ONZ António Guterres ostrzegł we wtorek przed rosnącym wpływem szybkiej ekspansji technologii tak zwanej sztucznej inteligencji (AI) na środowisko. Wskazał, że centra danych i szkolenie zaawansowanych modeli zużywa ogromne ilości wody i energii. Stwarza jednocześnie wyzwanie dla działań na rzecz zrównoważonego rozwoju i zwalczania zmian klimatu.

Chociaż według ONZ tak zwana rewolucja cyfrowa i „sztuczna inteligencja” stanowią szansę dla postępu gospodarczego i naukowego, to jednak powodują także ogromne szkody dla środowiska i ludzi. Guterres nie jest przeciwny używaniu nowoczesnych technologii, ale apeluje o ich odpowiedzialną eksploatację, by zminimalizować ich wpływ na środowisko. Wskazał, że konieczne jest także ograniczenie presji na zasoby naturalne na całym świecie.

Czwarta Rewolucja Przemysłowa promowana przez Światowe Forum Ekonomiczne doprowadziła do rozbudowy centrów danych, które wymagają ogromnych ilości energii elektrycznej do zasilania serwerów i systemów chłodzenia. Ponadto zużywają one rekordowe ilości wody, aby utrzymać wydajność operacyjną i zapobiec przegrzaniu systemów. Z tego powodu np. w USA toczy się wiele sporów i mieszkańcy regionów, w których potentaci technologiczni mają swoje centra danych, protestują z powodu niedoborów wody i przerw w dostawach prądu oraz windowania tych cen dla zwykłych użytkowników. Centra polegają na stabilnych źródłach energii wytwarzanej w oparciu o paliwa kopalne.

Zróbmy to razem!

Sekretarz Generalny ONZ wezwał więc do budowy „bardziej wydajnej i zrównoważonej infrastruktury cyfrowej”, która miałaby w większym stopniu opierać się na „czystych i odnawialnych źródłach energii”.

Korporacje powinny także przyjąć surowsze normy środowiskowe, które ograniczą emisje i zużycie zasobów.

Kwestia znalezienia równowagi między innowacjami technologicznymi a ochroną środowiska jest „pilną koniecznością”. Tym bardziej, że prognozuje się szybki wzrost wykorzystania tak zwanej sztucznej inteligencji w różnych sektorach gospodarki i usług w nadchodzących latach.

Wezwanie Guterresa pojawia się w związku z ogromną presją globalną na stworzenie wreszcie ram regulacyjnych dla AI. 

ONZ oczekuje od branży AI ujawnienia pełnego wpływu na środowisko, w szczególności ujawnienia emisji, zużycia wody, gruntów i energii przez centra danych.

Przemawiając we wtorek podczas London Climate Action Week, António Guterres zauważył potencjał AI do zwalczania „zmian klimatycznych”, ale także skutki uboczne jej rozwoju. - AI jest również spragniona ziemi, wody i energii – podkreślił, dodając, że centra danych potrzebne do obsługi modeli AI już teraz zużywają więcej energii elektrycznej niż większość krajów.

W lipcu 2025 r. szef ONZ apelował, by wszystkie duże firmy z branży „sztucznej inteligencji” zobowiązały się do 2030 r. do zasilania każdego centrum danych energią odnawialną.

Chociaż firmy te często budują farmy słoneczne w pobliżu centrów, to jednak - ze względu na rosnące zapotrzebowanie na energię elektryczną - zużywają coraz więcej gazu do wytwarzania energii.

Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) szacuje, że do 2030 r. w scenariuszu wysokiego wzrostu liczby centrów danych, również wzrosną ponad dwukrotnie emisje z energii elektrycznej, z której korzystają te centra.

Guterres zaproponował we wtorek nową „Inicjatywę na rzecz przejrzystości środowiska sztucznej inteligencji”, wzywając duże firmy z branży do pomiaru i publicznego ujawniania pełnego wpływu swoich systemów na środowisko, w tym mierzenia „śladu węglowego, wodnego i gruntowego”.

- Koniec z ukrytymi kosztami. Koniec z przerzucaniem ciężaru na tych, którzy są najmniej zdolni do jego udźwignięcia. Czas się ujawnić - mówił.

W raporcie opublikowanym na początku czerwca br. przez Instytut Wody, Środowiska i Zdrowia Uniwersytetu ONZ zauważono, że większość obecnych ocen kosztów środowiskowych „sztucznej inteligencji” koncentruje się na emisji dwutlenku węgla z modeli szkoleniowych. W raporcie zauważono, że pomija się istotną część obrazu.

Każda kilowatogodzina energii elektrycznej dla sztucznej inteligencji niesie ze sobą również ślad wodny (pochodzący z chłodzenia i wytwarzania) oraz ślad gruntowy (pochodzący z infrastruktury i łańcuchów dostaw), czytamy w raporcie.

Oszacowano w nim, że centra danych AI na całym świecie będą zużywać 945 terawatogodzin energii elektrycznej rocznie do 2030 roku – więcej niż wszystkie kraje z wyjątkiem pięciu i około dwa razy więcej niż zużycie prądu we Francji w 2025 roku.

By zrównoważyć „ślad węglowy do 2030 roku potrzeba byłoby posadzić około 6,7 miliarda drzew w ciągu 10 lat. Produkcja energii elektrycznej dla centrów danych zużyłaby tyle wody, ile potrzebuje 1,3 miliarda ludzi w Afryce Subsaharyjskiej dla zaspokojenia swoich podstawowych potrzeb przez rok i zajęłaby powierzchnię ponad 14 500 kilometrów kwadratowych, czyli mniej więcej dwa razy więcej niż obszar metropolitalny Dżakarty.

Unia Europejska już zapowiedziała, że ​​opracuje minimalne standardy efektywności energetycznej zarówno dla nowych, jak i istniejących centrów danych. „Ocena potrzeb” ma być przeprowadzona do 2027 roku.

Planuje się wprowadzić odpowiednie certyfikaty zrównoważonego rozwoju dla centrów danych.

W USA od dawna trwają spory, które nasiliły się w ciągu ostatnich kilku lat. W kolejnych stanach powstają regulacje zakazujące tworzenia nowych centrów. W tym miesiącu Monterey Park w hrabstwie Los Angeles jako pierwsze miasto w Stanach Zjednoczonych wprowadziło zakaz budowy centrów danych. Deweloperzy stojący za planowanym centrum w tym regionie wycofali projekt już w kwietniu w związku z coraz bardziej wrogim otoczeniem lokalnym i niepewnością regulacyjną.

Według organizacji non-profit Data Center Watch, warte około 64 miliardy dolarów projekty centrów danych w całym kraju zostały opóźnione lub zablokowane między majem 2024 a marcem 2025 roku, ponieważ społeczności lokalne się im sprzeciwiły.

Grupy lobbystyczne branży argumentują, że centra danych mogą przynosić korzyści ekonomiczne społecznościom, w których się znajdują. Według amerykańskiej Data Center Coalition, centra generują dochody podatkowe, wspierają budownictwo i miejsca pracy w sektorze technicznym oraz zapewniają infrastrukturę niezbędną do przetwarzania w chmurze, badań naukowych i rozwoju „sztucznej inteligencji”.

Źródło: voiceofemirates.com, climatechangenews.com

AS

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: