W Puźnikach ustalono zasięg i wielkość mogiły. Co z pochówkiem dzieci?

Zespół badawczy, prowadzący ekshumacje w Puźnikach, ustalił zasięg i wielkość mogiły; przystąpił do podejmowania szczątków, które bez wyjątku, zostaną poddane identyfikacji - napisano w komunikacie MKiDN, Fundacji "Wolność i Demokracja", Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego oraz IPN. Jak przekonuje były ambasador RP na Ukrainie Bartosz Cichocki, "diabeł tkwi w szczegółach", ponieważ sama identyfikacja nie oznacza automatycznie pochówku.
W komunikacie ministerstwa kultury przekazano, że w Puźnikach "zakończyło się oczyszczanie i zabezpieczanie terenu oraz rozstawianie infrastruktury badawczej". "Zespół badawczy ustalił zasięg i wielkość mogiły. Odsłonięto jej wierzchnią warstwę, która została dokładnie oczyszczona" - poinformowano.
Trwają prace dokumentacyjne i archiwizacyjne. "Zespół przystąpił do podejmowania szczątków. Wszystkie szczątki, bez wyjątku, zostaną poddane procesowi identyfikacji. Badania genetyczne pozwalają wyodrębnić DNA niezależnie od wieku ofiary - nawet dzieci. Podczas prac zabezpieczane są także przedmioty osobiste, m.in. guziki i fragmenty różańców" - napisano.
Sama identyfikacja nie oznacza jednak pochówku. Były ambasador RP na Ukrainie Bartosz Cichocki podaje w wątpliwość, czy strona ukraińska zgodzi się na upamiętnienie wszystkich ofiar. – Diabeł tkwi w szczegółach, nie tylko w generalnej zgodzie, którą już zdaje się osiągnęliśmy – skomentował pozwolenie na ekshumacje Cichocki. Jego zdaniem, jednym z pytań, które pozostaje do rozwiązania, jest kwestia identyfikacji ofiar. Ukraińcy bowiem chcą, aby nie brać pod uwagę dzieci i niemowląt, a to zmniejszyłoby faktyczną liczbę zamordowanych.
W pracach koordynowanych przez Fundację "Wolność i Demokracja" biorą udział eksperci z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego, firmy "Wołyńskie starożytności" (Ukraina) oraz Instytutu Pamięci Narodowej. Prace są w całości finansowane z budżetu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Puźniki to dawna wieś w dzisiejszym obwodzie tarnopolskim na zachodzie Ukrainy, gdzie w nocy z 12 na 13 lutego 1945 r. ukraińscy nacjonaliści wymordowali - według różnych źródeł - od 50 do 120 Polaków. 24 kwietnia ruszyły tam pierwsze ekshumacje od zniesienia przez stronę ukraińską w listopadzie 2024 r. zakazu poszukiwań i ekshumacji szczątków polskich ofiar wojen i konfliktów na terytorium Ukrainy.
PAP







