Warszawiacy opłakują odstrzelone dziki. Co by było gdyby zabiły człowieka?

„Histeria bambinistów sięga zenitu” – tak Kaja Godek komentuje kuriozalną sytuację, do której doszło w Warszawie, gdzie odstrzelono stado dzików zagrażające dzieciom i rodzicom na placu zabaw. Lokalni fanatycy ideologii zrównywania zwierząt z ludźmi, zamiast podziękować myśliwym za przywrócenie bezpieczeństwa, urządzili zdechłym zwierzętom... tablicę upamiętniającą.
Kaja Godek udostępniła na platformie X zdjęcie tabliczki i leżących przy niej kwiatów. Napis na tabliczce głosi: „DZICZYM OFIAROM. W TYM MIEJSCU NA PLACU ZABAW PRZY ULICY WOLFKEGO W MARCU 2026 ROKU ZABITO 12 DZICZYCH DZIECI WRAZ Z 4 MATKAMI”.
„W Warszawie na Bemowie odstrzelono stado dzików, które dostały się na plac zabaw dla dzieci. Histeria bambinistów sięga zenitu. Warto więc poukładać pewne sprawy” – pisze Godek, wskazując na kilka faktów: „1. Dziki są niebezpieczne dla ludzi. Mogą zabić nawet dorosłego, a co dopiero dziecko. 2. To nie ludzie mają się nauczyć, jak się w ich obecności zachowywać, ale władze mają dbać, by zwierzęta nie zagrażały ludziom. 3. Ulice, miasta, osiedla, posesje, parki - są dla ludzi, a nie dla dzikich zwierząt. 4. Bezpieczeństwo ludzi jest ważniejsze niż życie dzików. 5. Zamiast histeryzować w sprawie odstrzału dzików, zajmijcie się aborcją na ludzkich dzieciach. Odstrzał bywa potrzebny. Aborcja zawsze jest zbrodnią”.
W Warszawie na Bemowie odstrzelono stado dzików, kt dostały się na plac zabaw dla dzieci. Histeria bambinistów sięga zenitu.
— Kaja Godek 🇵🇱 (@GodekKajaU) April 8, 2026
Warto więc poukładać pewne sprawy.
1. Dziki są niebezpieczne dla ludzi. Mogą zabić nawet dorosłego, a co dopiero dziecko.
2. To nie ludzie mają się… pic.twitter.com/xAq7CRBqkk
Źródło: X / Kaja Godek
FO







