Wasyl Bodnar wraca do Kijowa. Kto zastąpi ambasadora Ukrainy w Polsce?

Ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar zakończył misję w Warszawie i wraca do Kijowa, by objąć stanowisko wiceministra spraw zagranicznych – powiadomiły w poniedziałek media z powołaniem się na wypowiedź prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.
Wśród kandydatów na nowego ambasadora Ukrainy w Polsce rozpatrywana jest Iryna Wereszczuk, zastępczyni szefa kancelarii prezydenckiej oraz obecny wiceszef MSZ Ołeksandr Miszczenko.
„Ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar oraz ambasador Ukrainy w Czechach Wasyl Zwarycz mogą zostać mianowani wiceministrami spraw zagranicznych Ukrainy. Poinformował o tym prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas narady kierowników ukraińskich placówek dyplomatycznych w Kijowie w poniedziałek” – napisała agencja Interfax-Ukraina.
Bodnar był wiceministrem spraw zagranicznych Ukrainy w latach 2017-2021. W latach 2021-2024 był ambasadorem w Turcji. W 2024 roku objął stanowisko ambasadora Ukrainy w Polsce.
Przed Bodnarem funkcję ambasadora Ukrainy w Polsce pełnił Wasyl Zwarycz. Sprawował ją od czerwca 2022 do lipca 2024 roku. Następnie został ambasadorem Ukrainy w Czechach.
Bodnar zasłynął z szeregu kontrowersyjnych wypowiedzi, głównie dotyczących polityki historycznej Kijowa wobec Polski. W wywiadzie dla Wirtualnej Polski wprost oświadczył, że nie uznaje ideologów krwawego ukraińskiego nacjonalizmu Stepana Bandery ani Romana Szuchewycza za zbrodniarzy. Bodnar przekonywał, że dla Ukraińców są oni przede wszystkim symbolami „walki o niepodległość państwa przeciwko Związkowi Radzieckiemu”.
Wypowiedź spotkała się z natychmiastową reakcją polskiego rządu, który przypomniał o jednoznacznie ludobójczym charakterze zbrodni dokonywanych przez OUN-UPA na Wołyniu w latach 1943-45.
Co więcej, były już ambasador Ukrainy w Polsce w wywiadzie dla ukraińskiego portalu Suspilne zrównał ludobójstwo 100 tys. Polaków z akcjami odwetowymi strony polskiej, uzależniając ekshumacje na Wołyniu od tego, czy „Ukraińcy, którzy stali się ofiarami tragedii wołyńskiej w Polsce, również zostaną uhonorowani”.
Nie lepiej pod tym względem wyglądają dotychczasowe wypowiedzi potencjalnego kandydata na ambasadora w Polsce, Ołeksandra Miszczenko. Ukraiński dyplomata w 2025 r. zakwestionował oficjalne polskie stanowisko prawne i historyczne. Stwierdził, że używanie w Polsce pojęcia „ludobójstwo” wobec zbrodni na Wołyniu jest nieuzasadnione pod względem prawnym. Co więcej, wezwał do „symetrycznego” wyjaśnienia kwestii wołyńskiego ludobójstwa, tak jakby polska polityka wobec mniejszości narodowych w jakiś sposób usprawiedliwiała zaplanowane i bestialskie zamordowanie ponad 100 tys. Polaków, często bezbronnych kobiet, starców i dzieci.
Źródło: PAP / wp.pl / własne PCh24.pl
PR







