Debata o penalizacji banderyzmu. Klaudia Jachira domaga się...uznania winy Polski

jachira-e1669718770588.jpg
fot. prtsc/youtube/ Janusz Jaskółka

Poseł Zielnych (klub KO) Klaudia Jachira po raz kolejny nie skorzystała z okazji by milczeć. Podczas debaty w Sejmie na temat penalizacji banderyzmu, postanowiła zestawić wołyńskie ludobójstwo z działalnością Armii Krajowej na wschodnich terytoriach II Rzeczpospolitej.

 – Ustawianie się non stop w roli ofiary, a pomijanie naszych krzywd, których się sami dopuściliśmy, nie ma nic wspólnego z prawdą historyczną. Mam prawo w pełni o tym mówić, ponieważ rodzinę, ciotkę mojego dziadka, także zabiły oddziały UPA. A jednak wiem, że to nie sprawia, że mam pomijać rzeczy, których myśmy dokonali – powiedziała Jachira.

Dlaczego w całym tym projekcie nie ma nic o pacyfikacji Małopolski Wschodniej w roku trzydziestym? Nie wspomina się o zbrodni w Sahryniu w 1944 roku, gdzie z rąk AK i Batalionów Chłopskich zginęło sześciuset ukraińskich cywilów. Milczy się o wsi Pawłokoma, gdzie w 1945 roku zostało zamordowanych trzystu ukraińskich mieszkańców, kobiet i dzieci – kontynuowała polityk.

Zróbmy to razem!

Przemilcza się haniebną Akcję "Wisła" z czterdziestego siódmego roku, podczas której przymusowo przesiedlono sto pięćdziesiąt tysięcy Ukraińców, Łemków i Bojków. To są fakty. Fakty państwa bolą. Zastosowano odpowiedzialność zbiorową wobec całej społeczności ukraińskiej – mówiła Jachira.

Poseł Jachira zdaje się zapominać, że odpowiedzialność zbiorową stosuje przede wszystkim Wołodymyr Zełenski, przedstawiając współczesne państwo ukraińskie jako twór czerpiący m.in. z tradycji totalitarnej, zbrodniczej ideologii ukraińskiego nacjonalizmu, która za wrogów państwa uważała również pobratymców nie wyznających podobnych przekonań. 

Polityk Zielonych dokonuje zdumiewającego aktu symetryzmu, zestawiając zaplanowane, zorganizowane i przeprowadzone z bezprecedensowym okrucieństwem ludobójstwo ponad 100 tys. Polaków na Wołyniu z akcjami odwetowymi i pacyfikacyjnymi, dokonywanymi w skrajnie niekorzystnym klimacie politycznym.

Wspomniana przez Jachirę pacyfikacja Małopolski Wschodniej w latach 30' XX w. była odpowiedzią na działalność ukraińskich grup terrorystycznych, dokonujących aktów sabotażu i terroru. Przykładowo, za działalność terrorystyczną cztery lata w polskim więzieniu odsiedział Andrij Melnyk, jeden z założycieli Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, późniejszy lider OUN-B, sojusznik Hitlera i agent Abwehry.

Z kolei kontrowersyjne akcje Armii Krajowej w roku 1944 r. stanowiły odpowiedź na doniesienia o masowych mordach na Polakach. W Sahryniu oddziały AK wykonały rozkaz pacyfikacji ludności cywilnej (strona polska doliczyła się ok. 230 ofiar, natomiast ukraińscy historycy mówią o ponad 600), wśród których działali zakonspirowani członkowie OUN-UPA. Na terenie wsi znajdowało się ok. 60-80 uzbrojonych Ukraińców: co najmniej 20 członków miejscowego oddziału Ukraińskiej Policji Pomocniczej, kilkudziesięcioosobowy oddział UNS, kilkunastu żołnierzy ukraińskiego Selbstschutzu/Ortschutzu i prawdopodobnie również kilkunastu dezerterów z 5 pułku policji SS. Polscy historycy mówią o 200 sztukach broni palnej dostępnych samoobronie.

Rozstrzelanie ukraińskiej ludności cywilnej miało posłużyć odstraszeniu okolicznych oddziałów UPA przed potencjalnymi dalszymi mordami Polaków. Tragiczna decyzja była podyktowana skrajnie niekorzysnymi warunkami, w których przyszło działać Armii Krajowej na tamtych terenach. Na skutek niedoborów kadrowych, oraz przeważających sił UPA, AK nie była w stanie zapewnić wystarczającego bezpieczeństwa polskim obywatelom wschodniej Małopolski. IPN umorzył śledztwo ws. zbrodni w Sahryniu w 2010 r. W 2013 r. śledztwo zostało wznowione.

Z kolei oskarżanie dzisiejszego państwa polskiego o autorstwo Akcji Wisła dowodzi już kompletnej nieznajomości historii. Decyzja o przeprowadzeniu akcji przesiedleńczej zapadła najprawdopodobniej w Moskwie, a formalnie odpowiada za nią Biuro Polityczne KC PPR, a więc władze zainstalowane w Polsce z nadania Sowietów.

Wypowiedź poseł Jachiry wpisuje się w narrację środowisk lewicowych (głównie zorientowanych wokół Gazety Wyborczej), bagatelizujących ostatnie decyzje Zełenskiego. W tym celu manipuluje się historią, porównując zbrodnie UPA (również wobec ludności ukraińskiej) z akcjami odwetowymi AK. Tydzień temu redaktor naczelny „Wyborczej” Jarosław Kurski przyrównał kontrowersyjne działania odwetowe AK wobec społeczności ukraińskiej na Hrubieszowszczyźnie do ludobójstwa wołyńskiego. W rozmowie z Dorotą Wysocką-Schnepf stwierdził on, że po obu stronach działania wyglądały „dokładnie tak samo”. 

Źródło: dorzeczy.pl / własne PCh24.pl
PR

61547.png
Fot. Materiały promocyjne filmu "Wołyń"

Pierwsze czytanie ustawy o zakazie banderyzmu. Bugucki: rzeź wołyńska była ludobójstwem

To, co wydarzyło się na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, trzeba nazwać po imieniu. Nie uciekać od prawdy. To było ludobójstwo - powiedział w piątek w Sejmie szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki. W Sejmie odbyło się pierwsze czytanie prezydenckiego projektu o zakazie propagowania na terenie RP ideologii ukraińskiego nacjonalizmu. - Jeżeli chodzi o ustawę o Instytucie Pamięci Narodowej, ...Czytaj dalej

 

caryca-stalin-EU.jpg
Oprac. GS/ PCh24.pl

Wczoraj Moskwa, dziś Bruksela… jutro Kijów?

Kryzys w relacjach polsko-ukraińskich ma swoje plusy. Lewica liberalna nagle zaczęła doceniać nacjonalizm, przestała tropić „faszystów” i macha ręką na przypadki tzw. antysemityzmu. Problem w tym, że wyłącznie w odniesieniu do Ukrainy. Wielu do myślenia powinna dać niedawna wypowiedź prowadzącej TOK FM, Dominiki Wielowieyskiej. Postawiona przed stwierdzeniem, że ukraińska młodzież za granicą cora...Czytaj dalej

 

 

  

 

 

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: