Postępują prace nad akcesją Ukrainy do UE. Co z kultem Bandery?

Unia Europejska otworzyła we wtorek kolejny, drugi klaster w rozmowach akcesyjnych z Ukrainą; dotyczy on polityki zagranicznej i obronnej UE. Zaledwie miesiąc wcześniej otwarty został pierwszy, kluczowy klaster w obszarze spraw fundamentalnych.
Kijów liczył na otwarcie w lipcu wszystkich sześciu obszarów negocjacyjnych, zwanych klastrami. Kraje UE zgodziły się jednak na otwarcie tylko klastra szóstego, dotyczącego polityki zagranicznej i obronnej.
Wicepremier ds. integracji Ukrainy z UE i NATO Taras Kaczka powiedział dziennikarzom, że proces akcesji Ukrainy do UE przebiega bez zakłóceń. - To naprawdę dobra wiadomość. Oczywiście, oczekiwania były duże, co wynikało z ogólnego poczucia pędu - podkreślił Kaczka. - Cieszymy się jednak, że wszystkie państwa członkowskie są zaangażowane w ten proces i że nie widzimy żadnych poważnych przeszkód - dodał.
Jak zaznaczył, liczy na to, że państwa członkowskie rozpoczną rozmowy o otwarciu pozostałych czterech klastrów jeszcze w tym tygodniu. Dotyczą one: rynku wewnętrznego, konkurencyjności, klimatu i rolnictwa.
W obliczu trwających prac nad akcesją Ukrainy do Unii Europejskiej, powstaje uzasadnione pytanie wobec obecnej polityki historycznej Kijowa. Wojna z Rosją przyspieszyła proces odradzania się na Ukrainie kultu OUN-UPA, organizacji nacjonalistycznych odpowiedzialnych za zabrodnię ludobójstwa 100 tys. Polaków w latach 1943-45. W przywracanie pamięci o czołowych ideologach i działaczach OUN-UPA; Stepanie Banderze, Romanie Szuchewyczu czy Andriju Melnyku zaangażowane są najwyższe władze Ukrainy, z Wołodymyrem Zełenskim na czele.
Tymczasem ideologia ukraińskiego nacjonalizmu jest sprzeczna z szeroko pojętymi prawami podstawowymi oraz tzw. wartościami europejskimi. Banderyzm bazujący na nazistowskiej doktrynie „ziemi i krwi”, jako warunek powstania niepodległego państwa ukraińskiego, uznawał konieczność „wyczyszczenia” terytorium wewnątrz przyszłych granic Ukrainy z ludności nie-ukraińskiej, głównie polskiej i żydowskiej.
Podczas rozmów akcesyjnych do Unii Europejskiej nie ma dedykowanej formalnej instytucji ds. polityki historycznej. Kwestie te są jednak ściśle powiązane z prawami podstawowymi, praworządnością i stosunkami międzynarodowymi. Przykładowo, Rada Europejska może wstrzymać akcesję danego państwa powołując się na tzw. kryteria kopenhaskie, określające stopień stabilności instytucji i poszanowania praw człowieka (oraz praw mniejszości etnicznych).
Głęboką reformę swojej polityki historycznej musiała dokonać Chorwacja, starająca się o akcesję w 2013 r. Za warunek sine qua non wejścia do struktur unijnych uznano zakończenie kultu ustaszy - formacji kolaborujących z III Rzeszą, odpowiedzialnych za liczne zbrodnie wojenne oraz ludobójstwo 100 tys. osób w obozie koncentracyjnym Jasenovac. W chorwackim prawie zaostrzono przepisy penalizujące propagowanie faszyzmu i używanie symboliki ustaszy.
Źródło: eur-lex.europa.eu / PAP / własne PCh24.pl
oprac. PR






