Wicepremier Kosiniak-Kamysz wyraził „zaskoczenie” dymisją antypolskiego szowinisty Kułeby

mid-24904207-e1725455045182.jpg
fot. PAP / Maciej Kulczyński

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że dymisja szefa MSZ Ukrainy Dmytra Kułeby jest „zaskoczeniem”. Wyraził również nadzieję, że nowy szef ukraińskiej dyplomacji odejdzie od retoryki prezentowanej przez swojego poprzednika w kwestiach polsko-ukraińskiej historii.

W środę przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy Rusłan Stefanczuk poinformował, że do Rady trafił list z rezygnacją szefa MSZ Dmytra Kułeby. Dymisja Kułeby, który rozpoczął karierę w ministerstwie spraw zagranicznych w 2003 r., ma być rozpatrzona na jednej z najbliższych sesji plenarnych.

Pytany o tę decyzję podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu, wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz przyznał, że jego zdaniem na pewno jest to „zaskoczenie”. Podkreślił, że Kułeba stał na czele ukraińskiego MSZ przez cały okres wojny.

Zróbmy to razem!

Dopytywany, czy ma jakieś domysły co do przyczyn dymisji, minister odparł, że trzeba pytać samego zainteresowanego. - Na pewno ten czas, który minął od początku wojny, sprawia, że (...) ludzkie zmęczenie mocno daje się we znaki. Jak obserwowałem delegację ukraińską podczas szczytu NATO (...), to to jest wielki wysiłek – mówił. Jak dodał, rola, którą pełnił Kułeba, była „niezwykle trudna”.

Szef MSZ Ukrainy niedawno był gościem organizowanego w Olsztynie Campusu Polska Przyszłości, gdzie szerokim echem odbiła się jego wypowiedź na temat polsko-ukraińskiej historii, w której sugerował, by lepiej dziś w niej nie „grzebać” i dokonał skandalicznego zrównania ludobójstwa wołyńskiego z przeprowadzoną przez marionetkowy rząd PRL akcją „Wisła”.

W środę Kosiniak-Kamysz podkreślił, że Ukraina nie wejdzie do Unii Europejskiej, jeśli „nie zostanie zrealizowane to, co jest prawdą historyczną”. Dodał, że jeszcze niedawno polemizował z Kułebą w sprawach dotyczących „ludobójstwa dokonanego na ludności polskiej przez ukraińskich nacjonalistów”.

Pytany o tę kwestię na późniejszej konferencji prasowej, Kosiniak-Kamysz wyraził nadzieję, że nowy szef ukraińskiej dyplomacji odejdzie od retoryki prezentowanej przez swojego poprzednika w kwestiach polsko-ukraińskiej historii. - Słowa ministra Kułeby na Campusie były niedopuszczalne – podkreślił. Jak mówił, historia nie jest tylko dla historyków, a „dla nas wszystkich”, bo „jest częścią naszego życia”.

Minister ocenił również, że „nie jest w porządku”, by po tym, jak Warszawa w ostatnich latach „uczyniła tyle dobrego” dla Kijowa, ten „nie uszanował naszej wrażliwości”.

Zdaniem szefa MON sprawa Wołynia jest otwartą raną, która – dopóki się nie zabliźni – zawsze będzie stanowiła przeszkodę w dobrych relacjach między Polską a Ukrainą. - Ja tę przeszkodę chcę pokonać w taki sposób: ekshumacja, upamiętnienie i odejście od gloryfikowania nacjonalistów ukraińskich na czele z Banderą, którzy po prostu niszczyli Polskę – powiedział Kosiniak-Kamysz.

Źródło: PAP

kuleb.jpg
fot. Nadja Wohlleben / Reuters / Forum

Negował rzeź wołyńską, gloryfikował Banderę. Szef MSZ Ukrainy zdymisjonowany

Dmytro Kułeba, słynący z wybielania zbrodni ukraińskiego nacjonalizmu podał się do dymisji. Polityk pełnił rolę Ministra Spraw Zagranicznych Ukrainy od 2020 roku.Szef MSZ Ukrainy podał się do dymisji, o czym poinformowała Rada Najwyższa w środę rano. Ukraiński parlament ma się zająć wnioskiem "na jednym z najbliższych posiedzeń plenarnych".Źródła podają, że w ukraińskim rządzie przygotowywane są i...Czytaj dalej

forum-0747242430_800x460.jpg

Ukraiński szowinista nazywa Polaków „bandą zbrodniarzy”. Czy są granice poniżenia dla rządu?

Po nieprawdopodobnej hucpie, jakiej dopuścił się na tzw. Campusie Polska Dmytro Kułeba, zrównując ludobójstwo na Wołyniu z sowiecką akcją „Wisła” i oskarżając o nią Polaków, można było spodziewać się, że skandal ten – zignorowany przez władze – będzie inspiracją do kolejnych ataków ukraińskich szowinistów na Polskę i Polaków. Tak się stało, a autorem skandalicznych słów jest tym razem niejaki Bohd...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: