Wielka Brytania na drodze zbrodni. Jedna trzecia dzieci jest mordowana w aborcjach

Upadek moralny Brytyjczyków postępuje w zastraszającym tempie. Liczba dzieci mordowanych w procedurach aborcyjnych wzrosła rok do roku o kolejne 13 procent i obejmuje już... jedną trzecią dzieci poczętych.
Oficjalne dane spływają powoli, ale już na rok 2023, który został podsumowany, przedstawiają zatrważający stan. Według Narodowego Urzędu Statystycznego (Office for National Statistics – ONS) liczba dzieci zamordowanych w aborcjach wyniosła 279970, co stanowi 13-procentowy wzrost w porównaniu z rokiem poprzednim.
Ponurym faktem pozostaje, że w tym samym czasie liczba ciąż wzrosła, ale mordów prenatalnych było tak wiele, że odsetek narodzin spadł.
„Odsetek poczęć zakończonych aborcją osiągnął rekordowy poziom 32,1% w 2023 r. Odsetek ten generalnie rośnie we wszystkich grupach wiekowych od 2015 r.” – podał urząd.
Zwrócono także uwagę na gwałtowny wzrost wskaźników dzieciobójczych od czasu rzekomej „pandemii koronawirusa”. Od 2019 roku liczba aborcji zwiększyła się o aż 35,2 procent, choć wcześniej była stabilna przez dekadę.
Do tak opłakanej sytuacji doprowadziła zbrodnicza polityka rządu, który w czasie lockdownów zliberalizował możliwość pozyskiwania tabletek poronnych. Po tzw. kryzysie pandemicznym przepisy pozostały niezmienione.
Sprawę skomentował Angus Saul z organizacji The Christian Institute. - Te szokujące statystyki powinny skłonić nas wszystkich do zatrzymania się, żałoby i refleksji nad tym, co poszło nie tak. Zamiast tego, w ciągu ostatnich kilku lat politycy i aktywiści forsowali ustawy mające na celu zniesienie nielicznych pozostałych w naszym kraju zabezpieczeń dla nienarodzonych dzieci – powiedział.
- Posłowie i lordowie niedawno zagłosowali za dekryminalizacją kobiet, które dokonują aborcji aż do momentu porodu. Czy nie ma granicy, po przekroczeniu której nasi przedstawiciele zgodzą się, że to już za daleko? – dodał.
Źródło: lifenews.com
FO







