„Więzienia są przepełnione”. Wielka Brytania wypuści tysiące skazanych

Około 700 skazanych wyjść ma w czwartek z więzień w Anglii i Walii w pierwszym etapie nowego programu wcześniejszego zwalniania więźniów z zakładów. Rząd wprowadził go, bo od kilku lat w więzieniach brakuje miejsc. W sumie zakłady karne ma opuścić aż 4,5 tys. odbywających kary więzienia.
Część osób, które dotychczas musiały spędzić w więzieniu połowę kary, teraz będzie mogła opuścić zakład karny po upływie jednej trzeciej wyroku i odbyć resztę kary poza więzieniem, pod nadzorem.
Program nie obejmuje m.in. osób skazanych za gwałt, spowodowanie śmierci i poważnych przestępstw seksualnych wobec dzieci. Wyłączeni są także skazani na dożywocie oraz najgroźniejsi przestępcy odbywający inne rodzaje kar.
Włamanie, wielokrotne kradzieże z supermarketów, kradzież drogich okularów i dużej ilości papierosów - według mediów m.in. takie przestępstwa popełnili wychodzący w czwartek z więzień ludzie. Przed zakładami na wychodzących czekają dziennikarze. Część skazanych głośno demonstrowało radość. Media nie podawały narodowości i przynależności etnicznej sprawców.
W brytyjskich więzieniach około 23 proc. wszystkich osadzonych to osoby obcego pochodzenia, co stanowi znaczną nadreprezentację w porównaniu z ich obecnością w społeczeństwie (ok. 14 proc.). Wśród mniejszości etnicznych dominują biali: Rumuni, Albańczycy oraz Polacy (łącznie około 73 proc.). Czarnoskórzy stanowią 13 proc. osadzonych, a Azjaci (głównie Pakistan, Indie, Bangladesz) - 8 proc.
Zwalniani wcześniej ludzie nie są objęci amnestią. Odbywają resztę kary poza zakładem karnym i stosować się muszą do warunków, których złamanie grozi powrotem za kratki. Co do zasady nosić muszą elektroniczną bransoletkę.
Według opozycyjnej Partii Konserwatywnej pomysł jest niebezpieczny. „Dzisiejsze zwolnienia są zniewagą dla ofiar, zagrożeniem dla społeczeństwa i zachęcą tylko przestępców do dalszego łamania prawa. Wiedzą, że mają bilet na wolność” - ocenił w oświadczeniu Nick Timothy, minister sprawiedliwości w torysowskim gabinecie cieni.
Łącznie program objąć ma ok. 4,5 tys. skazanych. Wypuszczani będą w 10 grupach, aż do 9 czerwca 2027 r.
PAP
oprac. PR






