Wlk. Brytania: Zabójca Henry'ego Nowaka chce odwołać się od wyroku

digwa (1).jpg
Sikhijski morderca Vickrum Digwa chwilę po śmiertelnym ataku na Henry'ego Nowaka. Kadr z nagrania policyjnego. Fot. Hampshire Police / PA Images / Forum

Vickrum Digwa, który w ubiegłym roku zamordował studenta polskiego pochodzenia Henry'ego Nowaka, chce się odwołać od wyroku dożywocia – potwierdził Sąd Apelacyjny Anglii i Walii.

Sam wniosek nie oznacza automatycznie, że do procesu apelacyjnego dojdzie. Sędzia musi najpierw wydać na to zgodę, uznając, że zachodzą przesłanki, by znów zbadać sprawę. Sąd nie wyznaczył jeszcze daty posiedzenia.

1 czerwca Digwa został skazany na dożywocie. O ewentualne zwolnienie będzie mógł się ubiegać po prawie 21 latach.

Zróbmy to razem!

Wcześniej inną apelację złożyła radczyni generalna i zastępczyni prokuratora krajowego Anglii i Walii Ellie Reeves. Domaga się sprawdzenia, czy wyrok nie był zbyt łagodny.

Niezależny Urząd ds. Postępowania Policji (IOPC) bada natomiast, czy policjanci biorący udział w aresztowaniu Nowaka dopuścili się rażącego naruszenia dyscypliny.

W grudniu 2025 roku w Southampton 23-letni sikh Digwa ugodził brytyjskiego studenta polskiego pochodzenia ceremonialnym nożem. Później okłamał policjantów, że zareagował w ten sposób na rasistowskie obelgi. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze skuli Nowaka kajdankami. Mimo próśb o udzielenie pomocy Nowak początkowo jej nie uzyskał. – Nie wydaje mi się, chłopie – odpowiedział jeden z funkcjonariuszy na słowa studenta, że jest ranny.

Źródło: PAP

 

Nozownik.jpg
fot. Pixabay

Punkt zwrotny dla Wielkiej Brytanii? Sprawa śmierci Nowaka rozpala brytyjski internet

W Wielkiej Brytanii narasta oburzenie społeczne związane z okolicznościami zabójstwa 18-letniego Henry Nowaka, studenta pierwszego roku rachunkowości i finansów na Uniwersytecie w Southampton w południowej Anglii. Czterokrotnie dźgnięty nożem nastolatek polskiego pochodzenia nie uzyskał natychmiastowej pomocy ze strony policji, lecz został zakuty w kajdanki po tym jak domniemany napastnik twierdzi...Czytaj dalej

 

 

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: