Wołowina z hormonami i kurczak z salmonellą. Brazylia z zakazem eksportu żywności do UE

mieso.jpg
pixabay.com

Brazylia została wykluczona z listy krajów przestrzegających unijnych norm bezpieczeństwa żywności - przekazała we wtorek rzeczniczka Komisji Europejskiej Eva Hrnczirzova. Oznacza to, że od 3 września kraj ten nie będzie mógł eksportować do UE m.in. bydła, drobiu, jajek i innych produktów rolnych w ramach obowiązującej umowy z krajami Mercosuru.

Decyzję podjął stały komitet działający przy KE, w skład którego wchodzą reprezentanci do spraw roślin, zwierząt, żywności i pasz. Hrnczirzova podkreśliła, że wykluczenie Brazylii z listy oznacza, że kraj ten nie będzie mógł eksportować do UE towarów (zarówno żywych zwierząt służących do produkcji żywności, jak i produktów pochodnych), takich jak bydło, konie, drób, jaja, akwakultura, miód i jelita, ze skutkiem od 3 września br.

Jak zaznaczyła rzeczniczka, KE ściśle współpracowała z brazylijskimi władzami w tej sprawie i będzie nadal z nimi współpracować w celu zapewnienia zgodności ze standardami UE. - Po wykazaniu zgodności z unijnymi normami będzie mogła zezwolić na eksport lub go wznowić – dodała.

Zróbmy to razem!

Być może na decyzję KE miał wpływ audyt przeprowadzony w ramach kontroli sprowadzonej żywności. Badania wykazały m.in., że z Brazylii trafiły do Unii 62 tony skażonej wołowiny, z czego 5 ton znalazło się w sprzedaży. Mięso zawierało zakazany, rakotwórczy hormon estradiol. Z kolei z Argentyny do Unii przypłynął skażony słonecznik, który zamiast do spożycia, przeznaczono na biodiesel. Rośliny miały aż pięciokrotnie przekroczone normy pestycydów. Do Polski trafiło ponad 600 kg wołowiny z przekroczonymi normami progesteronu. Natomiast pierwsza partia mięsa z kurczaka, która trafiła do Grecji w 80 proc. skażona była salmonellą.

By powrócić na rynek unijny, Brazylia będzie musiała wykazać, że nie stosuje antybiotyków w hodowli zwierząt w całym cyklu ich życia. Decyzja zapadła niecałe dwa tygodnie po wejściu w życie umowy handlowej pomiędzy UE a blokiem państw Ameryki Południowej Mercosur: Argentyną, Brazylią, Urugwajem i Paragwajem. Importu z tego kraju obawiają się rolnicy z Europy. Zarzucali oni m.in. to, że porozumienie z Mercosurem otwiera unijnym rynek na produkty rolno-spożywcze z krajów niestosujących takich samych jak UE standardów.

Decyzję KE skomentowała w mediach społecznościowych europoseł Konfederacji, Ewa Zajączkowska-Hernik.

„Wspólnie dołożyliśmy cegiełkę do tej ważnej sprawy. Warto było nagłaśniać wszystkie skandaliczne przykłady badziewnej, skażonej żywności, która pojawiła się u nas z Brazylii i państw Mercosur. Ale to dopiero pierwszy krok, musimy walczyć o kolejne takie decyzje! Jeszcze Argentyna, Urugwaj i inne państwa Mercosuru - aż do kompletnego wywalenia w powietrze całej tej szkodliwej umowy, która uderza w polski rolnictwo i zdrowie nas wszystkich! I pamiętajcie - sprawdzajcie co jecie i kupujcie POLSKIE produkty!” - napisała na X.

Źródło: X / facebook.com / PAP

oprac. PR

mieso.jpg
fot. pixabay.com

KE bezczelnie kłamała ws. Mercosuru. Tajne porozumienie uderzy w europejskich producentów

Od 1 maja na unijny rynek trafi znacznie więcej południowoamerykańskiej wołowiny niż zapewniała Komisja Europejska. "Bruksela oddała unijną suwerenność handlową krajom Ameryki Południowej, przekazując Brazylii czy Argentynie kontrolę nad tym, kto będzie eksportować wołowinę do UE" - relacjonuje RMF FM. Komisja Europejska zapewniała, że 99 tys. ton wołowiny z Mercosuru będzie trafiać na unijny ryne...Czytaj dalej

 

 

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: