„Wracamy odmienieni”. Wyjątkowe świadectwa młodych pielgrzymów do Chartres

Fenomen tradycyjnej pielgrzymki do Chartres kolejny raz poruszył Francję. O wydarzeniu piszą największe media w kraju, publikując liczne świadectwa i relacje uczestników.
„Pragnienie ponownego połączenia się z prostymi rzeczami: ogromny sukces pielgrzymek katolickich” – brzmi tytuł artykułu w dzienniku „Le Parisien”. „Obserwuje się bezprecedensowy wzrost frekwencji” - zauważa gazeta i przypomina też sukcesy innych pielgrzymek, przede wszystkim do Composteli. „Rosnąca atrakcyjność pielgrzymki do Chartres” - to z kolei tytuł „Le Figaro”. Media publikują też m.in. świadectwa uczestników. Tygodnik „Valeurs” zatytułował swoje podsumowanie cytatem - „Wyjeżdżamy odmienieni”.
Powszechnym jest już przekonanie o „niesamowitym sukcesie pielgrzymki do Chartres wśród młodych ludzi”. Fenomen wydarzenia objawia się przede wszystkim w zwiększającej się każdego roku liczbie pątników. W 2025 do Chartres pielgrzymowało około 19 tys. osób, w tym roku ponad 20 tysięcy, bo na tyle pozwalały możliwości organizatorów.
W wigilię Zesłania Ducha Świętego drogami łączącymi Paryż z Chartres na pielgrzymkę zorganizowaną przez stowarzyszenie Notre-Dame de Chrétienté ruszyła głównie młodzież. W tym samym czasie w odwrotnym kierunku (z Chartres do Paryża) idzie jeszcze pielgrzymka wiernych Bractwa św. Piusa X (FSSPX), licząca zazwyczaj kilka tysięcy uczestników.
Kolumny idące polnymi drogami do katedry w Chartres sprawiały jak zawsze imponujące wrażenie. Pielgrzymi nieśli duże krzyże, chorągwie, flagi i proporce. Każda kolumna miała swoje barwy. Inspirowany kulturą średniowieczną sztafaż stanowił rodzaj świadectwa i manifestacji chrześcijańskich korzeni Francji. Średnia wieku uczestników wynosiła 22 lata. W tygodniku „Valeurs”, 18-letnia Marie-Alix, która tymczasowo oderwała się od egzaminów maturalnych, aby wziąć udział w pielgrzymce, mówiła: „wszyscy wracamy z tego doświadczenia całkowicie odmienieni”.
Przez trzy dni pielgrzymi pokonywali 100-km trasę w rytm śpiewów gregoriańskich i pieśni harcerskich. Odmawiano różaniec, słuchano konferencji, spowiadano się i uczestniczono w kilkuset mszach w klasycznym rycie rzymskim. Wspomniana licealistka mówiła: „tutaj dzielimy się prawdziwymi chwilami, nie instagramowymi, choć wszyscy mamy swoje historie”. Floria Alamouti, przewodnicząca kolumny Saint-Wendelin, podkreślała wzajemne wsparcie i dobro płynące od uczestników. „Obecne czasy nie dają już zbyt wielu powodów do nadziei. Wielu poszukuje tu korzeni i punktów odniesienia. Zgromadzenie się 20 000 osób na wspólnej modlitwie i śpiewie pomaga zakotwiczyć się młodzieży, która często jest wykorzeniana” – dodała.
Była to też próba wytrzymałości fizycznej. Henri d’Anselme, znany z tego, że zapobiegł tragedii w Annecy w czerwcu 2023 roku, kiedy to zatrzymał swoim plecakiem atak nożownika na placu zabaw, mówił, że w jego kolumnie, z 75 osób, całą trasę do Chartres piechotą pokonało tylko 25 pielgrzymów. „Spanie przez cztery godziny w nocy w namiocie staje się formą ascezy” – dodał z uśmiechem. Sam jest dobrze przygotowany. Ten francuski bohater odbył już osobistą pielgrzymkę do wszystkich katedr Francji.
Socjolog Maria-Katrina Cortez uważa, że to ten „ascetyczny wymiar” przemawia do pewnej grupy młodych ludzi, zwłaszcza w społeczeństwie zdominowanym przez wygodę. - Wysiłek, dyscyplina i samodoskonalenie odzyskują wartość duchową, a wielu pielgrzymów szuka wewnętrznego oczyszczeniu i poświęcenia – dodaje.
Z socjologicznego punktu widzenia, pielgrzymka Paryż-Chartres przyciąga przede wszystkim młodych ludzi z praktykujących środowisk katolickich, często bliskich katolicyzmowi w wersji tradycyjnej. Wśród nich są studenci prestiżowych uniwersytetów; swoje osobne grupy na pielgrzymce mają uczelnie, takie jak Sciences Po Paris czy École Normale Supérieure.
Choć część grup powiązana jest z francuskim harcerstwem, nie wyjaśnia to do końca popularności wydarzenia wśród młodych Francuzów. „W drogę wyruszają też coraz częściej „niepraktykujący” katolicy, osoby oddalone od Kościoła, które idą w „poszukiwaniu sensu i wewnętrznej przemiany” – przyznaje Manuel Aizpuru, przewodniczący kolumny Sainte-Louise-de-Marillac. Inny uczestnik zauważył, że w jego grupie była młoda kobieta z muzułmańskiego środowiska, która „przyszła i z ciekawości ze swoim chłopakiem”.
W sumie 30 proc. pielgrzymów pochodzi z Île-de-France (regionu paryskiego), 56 proc. z innych regionów Francji, a 14 proc. z zagranicy. Na nabożeństwach dominuje ryt trydencki, słychać modlitwy po łacinie, a kapłan w czasie Mszy św. jest zwrócony twarzą do Ołtarza. To także przyciąga nowe pokolenie katolików.
„Tradycyjna liturgia przywraca nas do centrum wiary. Pozwala nam zatrzymać się w świecie, który pędzi z zawrotną prędkością i na nowo odkryć duchową ciągłość Kościoła” – opowiadał jeden z uczestników. Łacina z kolei jest symbolem wskazującym na uniwersalizm katolicyzmu, a młodzi ludzie zauważają, że dzięki temu można się wspólnie modlić niezależnie od tego z jakiego kraju przybył pielgrzym. Jeden z nich wspominał: „Podczas porannej celebracji byliśmy razem z Austriakami i sprawowaliśmy dokładnie tę samą liturgię, tymi samymi słowami”.
Niektórzy uczestnicy przyznają, że droga do Chartres pozwala im szczególnie doświadczyć rzeczywistości sacrum. Inni poszukują podczas pielgrzymki odpowiedzi na osobiste potrzeby duchowe. Rekolekcje w drodze, gdzie czas przepełniony jest modlitwą, medytacją i Mszą Świętą, nadaje się do tego doskonale.
Jednak kluczowy element pielgrzymki stanowi tradycyjna estetyka katolicka: Msza tzw. trydencka, śpiew gregoriański, sztuka sakralna i podniosłość liturgicznych gestów. Radość i więzi łączące wspólnotę nie kończą się w Chartres. Śpiewy i modlitwy trwają jeszcze w pociągach, które odwożą pielgrzymów na paryski dworzec Montparnasse. Dla wielu z nich to doświadczenie nie zamyka się wraz z zakończeniem pielgrzymki.
„Nie wolno nam wyjeżdżać w takim samym stanie, w jakim przybyliśmy” – mówiła wolontariuszka Floria Alamouti. Młodzi ludzie zanieśli radość wiary zaczerpniętą na pielgrzymce do swoich domów, szkół, kręgów przyjaciół. Wygląda na to, że w przyszłym roku na trasie Paryż-Chartres padnie kolejny rekord frekwencji.
BD






