„Wskrzeszenie” za 10 dolarów. Ludzie masowo tworzą wirtualne awatary bliskich zmarłych

Przygnębiająca posthumanistyczna rzeczywistość nie może przejść obojętnie wobec problemu śmierci i przemijania. Po takich manifestacjach kompletnego nihilizmu jak kompostowanie ciał zmarłych, hydroliza czy przerabianie ich na kamienie, przyszedł czas na rozwiązania rodem z filmów sciene-fiction. Gwałtownie rośnie rynek usług umożliwiających rozmowę z chat-botem AI stworzonym na podstawie danych pozostawionych przez zmarłego. Co bardziej zatrważające, przy odrobinie wiedzy i umiejętności, dzisiaj każdy może „wskrzesić” bliskiego zmarłego za pomocą narzędzi sztucznej inteligencji.
Tak zwany deadbot to program oparty na sztucznej inteligencji, który uczy się na wiadomościach, e-mailach i innych tekstach zostawionych przez zmarłego. Potem odpowiada w jego imieniu, głosowo lub w wiadomościach tekstowych. Na rynku powszechnie dostępne są już aplikacje i firmy specjalizujące się w tworzeniu awatarów bliskich zmarłych jak HereAfter AI, Séance AI i You, Only Virtual. Najtańsze dostępne są już nawet za 10 dolarów (niespełna 40 zł). Szacuje się, że w 2026 r. wartość globalnego rynku usług związanych z cyfrowym życiem po śmierci osiągnie około 36 mld dolarów.
Na problem coraz większego upowszechniania się tzw. grief tech (ang. technologia w służbie żałoby) zwracają uwagę polscy naukowcy, Dr Tomasz Hollanek i dr Katarzyna Nowaczyk-Basińska. Swoje obawy opisali w czasopiśmie „Philosophy & Technology”. Choć w grief tech rozmiłowali się głównie Azjaci, zjawisko zdobywa coraz większą popularność w USA i Europie.
Wątpliwości dotyczą w pierwszej kolejności prawa do wykorzystania danych zmarłej osoby bez jej wiedzy i zgody. Do tego dochodzą również kwestie własności wirtualnych chat-botów, czy polityki prywatności zarządzających usługą. Największe zagrożenie deadbots stwarzają jednak dla zdrowia psychicznego użytkowników.
Większość psychologów i terapeutów podchodzi do tematu z głębokim niepokojem i ostrożnością, wskazując, że technologia ta może zaburzyć, a nawet całkowicie zablokować naturalny proces żałoby. Choć nieliczni dostrzegają w niej potencjał terapeutyczny, środowisko eksperckie skupia się głównie na ryzykach dla zdrowia psychicznego
Psychologowie zwracają uwagę, że przedłużanie iluzji obcowania ze zmarłym, tak jakby nigdy nie odeszli, może sprawić, że coraz trudniej będzie pogodzić się z faktem ich definitywnego zakończenia ziemskiej egzystencji. Taka „rozmowa” może skutecznie zakłócić również dotychczasowe rytuały żałobne, które pozwalały pożegnać osobę zmarłą.
W efekcie zamiast z czasem wracać do życia społecznego i budować nowe relacje, użytkownicy uzależnią się od cyfrowego substytutu. Ogromny wstrząs dla ludzkiej psychiki może również spowodować niespodziewane odcięcie od kontaktu z botem, czy to poprzez zmianę regulaminu firmy, brak opłacenia subskrypcji, awarię lub inne problemy techniczne.
Źródło: polsatnews.pl / PAP / bbc.com
PR







