Wysłannik Trumpa: rozmowa w Moskwie była „bardzo pozytywna”, ale problemem są terytoria

Wysłannicy Donalda Trumpa – Jared Kushner i Steve Witkoff – udali się 5 września do Moskwy, by rozmawiać z Władimirem Putinem. Tydzień później podczas konferencji YES w Kijowie Kushner ocenił, że rozmowa z rosyjskim przywódcą była „bardzo pozytywna” i ważna. Wskazał jednak problem, którego rozwiązanie wciąż wydaje się najtrudniejsze: spór o terytoria, od których może zależeć zakończenie wojny Rosji z Ukrainą.
11 września Kushner uczestniczył zdalnie w konferencji Jałtańskiej Strategii Europejskiej. Jego wystąpienie nie mogło jednak zostać od razu opisane – ze względów bezpieczeństwa organizatorzy nałożyli embargo na informacje z jego udziałem. Zakaz publikacji obowiązywał do finału wydarzenia kolejnego dnia.
- Powiedziałbym, że była ona [wizyta w Moskwie – red.] dużym sukcesem. Sądzę, że rozumiemy teraz jasno, jakie powinny być kolejne kroki – powiedział wysłannik Donalda Trumpa.
Kushner wyraził nadzieję na rychłe spotkanie trójstronne USA, Ukrainy i Rosji. Zaznaczył jednak, że strony nie mają wspólnej wizji oczekiwanego rezultatu – donosi agencja Interfax-Ukraina.
- Najtrudniejszą kwestią nadal pozostaje sprawa terytoriów. Myślę, że w pewnym stopniu zależy ona oczywiście od tego, co dzieje się na polu walki, gdzie sytuacja pod tym względem jest dość dynamiczna – powiedział.
Zdaniem Kushnera rozmowy z Rosjanami pozwoliły amerykańskim negocjatorom lepiej poznać stanowisko Moskwy, wyjaśnić najważniejsze kwestie i ustalić, gdzie Rosja może być skłonna do ustępstw. Jak podał Interfax-Ukraina, zdobyta w ten sposób wiedza pomogła wypracować nowe propozycje.
- Mamy nadzieję, że wkrótce będziemy mogli omówić je podczas rozmów trójstronnych. Pracujemy nad ich zorganizowaniem i sądzę, że był to jeden z naszych celów. Przekonaliśmy się, że kiedy udaje nam się zebrać przy jednym stole obie strony, jest to znacznie bardziej produktywne niż „dyplomacja wahadłowa”, jeśli chce się osiągnąć ostateczny rezultat – powiedział zięć Donalda Trumpa.
Wyjaśnił, że Władimir Putin wyznaczył konkretną linię, do której chce dotrzeć.
- Gdyby Ukraina (…) zgodziła się wycofać do tej linii, to oczywiście pozostała część porozumienia jest już przez nas opracowana i uzgodniona. Obecnie Ukraina nie chce tego zrobić. Naszym zadaniem jako mediatorów jest, rzecz jasna, ustalenie, w jaki sposób możemy znaleźć kreatywne rozwiązanie, które nie będzie sprzeczne z jej dążeniami i pomoże jej osiągnąć cel, a jednocześnie pozwoli nam przekonać Rosję do zakończenia konfliktu w taki sposób, aby – miejmy nadzieję – obie strony mogły pójść naprzód w ramach uniemożliwiających powtórzenie się czegoś podobnego w przyszłości – zaznaczył amerykański negocjator.
Kushner wyraził nadzieję, że w ciągu najbliższych tygodni uda się ogłosić kolejne kroki w negocjacjach, które przybliżą obie strony do porozumienia.
Źródło: PAP
AF






