Xi Jinping rozwiąże problem Iranu? USA apelują do władz Pekinu

Kluczowi doradcy Donalda Trumpa wzywają Chiny do wywarcia nacisku na Iran, aby otworzył cieśninę Ormuz dla ruchu międzynarodowego. Jednocześnie przywódca USA ogłosił we wtorek wieczorem, że wstrzyma swoją „operację humanitarną” polegającą na uwalnianiu statków uwięzionych w cieśnienie, aby dać czas na zawarcie porozumienia z Teheranem.
Z doniesień medialnych wynika, że zarówno sekretarz stanu USA Marco Rubio, jak i sekretarz skarbu Scott Bessent wskazali na potrzebę wykorzystania bliskich relacji Pekinu z Teheranem w celu odblokowania strategicznej cieśniny Ormuz „dla własnych interesów”. Urzędnicy Białego Domu wręcz naciskają na Chiny w tej sprawie.
Sekretarz stanu Marco Rubio wezwał chińskich decydentów do wykorzystania wizyty szefa irańskiej dyplomacji Abbasa Araghchiego w Chinach, aby nakłonić go do zniesienia blokady. Chiński minister spraw zagranicznych Wang Yi miał spotkać się z Araghchim w środę. - Mam nadzieję, że Chińczycy powiedzą mu to, co musi usłyszeć. A mianowicie, że to, co robicie w cieśninie, powoduje waszą globalną izolację – mówił Rubio we wtorek podczas briefingu prasowego w Białym Domu.
Zdaniem szefa amerykańskiej dyplomacji, otwarcie cieśniny Ormuz leży w żywotnym interesie Pekinu. To Chiny bardziej ucierpiały z powodu blokady niż Ameryka, ponieważ gospodarka chińska oparta na eksporcie jest uzależniona od dostaw przez cieśninę. Tą drogą importowana jest również do Chin niemal połowa ropy naftowej i prawie jedna trzecia skroplonego gazu ziemnego z Bliskiego Wschodu. - W interesie Chin leży, aby Iran zaprzestał zamykania cieśniny – puentował Rubio.
Amerykańscy urzędnicy mają także podejmować intensywne zabiegi, aby zmusić Chiny do nieblokowania nowej rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ, popieranej przez USA, mającej na celu otwarcie cieśniny i potępienie działań Iranu.
W zeszłym miesiącu zarówno Chiny, jak i Rosja zawetowały wcześniejszą rezolucję dotyczącą cieśniny Ormuz, twierdząc, że poszła ona za daleko i nie potępiła USA oraz Izraela za ataki, które doprowadziły do wojny.
Poza Rubio, także sekretarz skarbu USA Scott Bessent naciska na Chiny. W poniedziałek zaznaczył, że Iran będzie jednym z priorytetów spotkania Trumpa ze swoim chińskim odpowiednikiem w związku z planowaną wizytą prezydenta USA w Chinach.
Bessent zwrócił się z apelem do Chin o wsparcie międzynarodowej operacji mającej doprowadzić do otwarcia cieśniny.
We wtorek wieczorem prezydent Trump poinformował o wstrzymaniu niedawno wszczętej operacji, mającej na celu wyprowadzenie unieruchomionych statków z cieśniny Ormuz, aby dać czas na zawarcie porozumienia kończącego wojnę z Iranem. Jednocześnie dodał, że blokada irańskich portów przez siły amerykańskie pozostanie w mocy.
Trump ogłosił tę decyzję w poście w mediach społecznościowych, informując, że najnowsze działania – rozpoczęte w poniedziałek – zostaną na krótko wstrzymane, aby sprawdzić, czy uda się sfinalizować porozumienie z Teheranem w sprawie zakończenia wojny na Bliskim Wschodzie.
Decyzja taka miała zostać podjęta „na wniosek Pakistanu i innych krajów”. Tymczasem Zjednoczone Emiraty Arabskie, kluczowy sojusznik USA w Zatoce Perskiej, poinformowały, że we wtorek po raz drugi padły ofiarą irańskich dronów i pocisków.
Amerykańscy dowódcy wojskowi i Rubio twierdzą, że prawie miesięczne zawieszenie broni nadal obowiązuje i że – chociaż konflikt nie został rozwiązany – pierwsza duża operacja wojskowa USA przeciwko Iranowi została zakończona.
W poniedziałek Stany Zjednoczone poinformowały o otwarciu szlaku i zatopieniu sześciu małych irańskich łodzi, które zagrażały statkom handlowym. Iran twierdzi, że nowe działania USA naruszają zasady zawieszenia broni
Irański dowódca wojskowy wskazał, iż w poniedziałek Amerykanie zatopili dwa małe cywilne statki transportowe, w wyniku czego zginęło pięciu cywilów.
Obecnie ponad 100 amerykańskich samolotów wojskowych ma patrolować przestrzeń powietrzną nad cieśniną.
Źródła: euronews.com, koreaherald.com
AS






