Zajączkowska-Hernik o transkrypcji homo-małżeństw: Tusk korzysta z narzędzi Morawieckiego

Już Morawiecki pokazał, że można różnego rodzaju rozwiązania wprowadzać rozporządzeniami, nie trzeba się przejmować konstytucją czy ustawami. Więc Tusk po prostu korzysta z tego wachlarza - oceniła w „Graffiti” Ewa Zajączkowska-Hernik. Europoseł Konfederacji skrytykowała tworzenie w Polsce alternatywnej rzeczywistości prawnej ze względu na postulaty LGBT+.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński podpisał projekt rozporządzenia, które reguluje kwestie transkrypcji związków jednopłciowych zawartych poza granicami Polski. Polityk Konfederacji podkreśliła, że jest to rozwiązanie niezgodne z prawem, łamiące art. 18 Konstytucji RP, Kodeks rodzinny oraz szereg przepisów z zakresu prawa cywilnego.
Europoseł tłumaczylam, że jedynym prawnie dopuszczonym sposobem legalizacji homo-małżeństw w Polsce jest droga ustawowa, ale ta - jak wyjaśniła- z wielu powodów jest dla takich inicjatyw obecnie zamknięta.
Dlatego w jej ocenie rząd „szuka jakiegoś wytrychu”, żeby przeforsować projekt. Korzysta przy tym z rozwiązań wypracowanych przez rząd Zjednoczonej Prawicy za czasów pandemii COVID-19. - Już Mateusz Morawiecki pokazał, że można różnego rodzaju rozwiązania wprowadzać rozporządzeniami, nie trzeba się przejmować konstytucją czy ustawami. Więc Donald Tusk po prostu korzysta z tego wachlarza - przyznała.
- Jeżeli mamy do czynienia z jakimś rozporządzeniem, no to moim zdaniem, to nie ma żadnej mocy prawnej - podkreśliła Zajączkowska-Hernik i dodała, że „rozporządzenie może działać na mocy ustawy, a nie ma ustawy o legalizacji związków partnerskich”.
Źródło: polsatnews.pl
PR







