Zamieszki nie tylko we Francji. W Mediolanie plądrowano sklepy i podpalano barykady

forum-1144341590-2.jpg
Zamieszki w Mediolanie, fot. Enriquez/Fotogramma / Zuma Press / Forum

Porozrzucane kamienie, podpalone barykady i starcia z policją – tak zakończył się protest przeciwko rosnącym kosztom życia, który odbył się w centrum Mediolanu. Zamaskowani demonstranci zaatakowali funkcjonariuszy, plądrowali sklepy i doprowadzili do zniszczeń w centrum miasta.

W sobotę w centrum Mediolanu doszło do gwałtownych starć między demonstrantami a policją. Uczestnicy zamieszek plądrowali sklepy i podpalali różne obiekty, zmuszając służby do ewakuacji ludzi z Piazza del Duomo oraz luksusowego centrum handlowego – Galerii Wiktora Emanuela II.

Demonstracja zorganizowana pod hasłami sprzeciwu wobec wojen i rosnących kosztów życia, początkowo przebiegała pokojowo. Sytuacja zaostrzyła się, gdy zamaskowani uczestnicy zaczęli rzucać w kierunku policjantów kamieniami, fragmentami kostki brukowej i innymi przedmiotami. Podpalili również barykady zbudowane ze stołów barowych. Na zdjęciach z miejsca zdarzenia widać poważnie uszkodzony samochód.

Zróbmy to razem!

Policja odpowiedziała użyciem armatek wodnych i gazu łzawiącego, próbując rozproszyć agresywny tłum. Według włoskiej agencji informacyjnej LaPresse zatrzymano około 50 demonstrantów, wśród których wielu było nieletnich. Co najmniej dwóch policjantów odniosło obrażenia.

Wydarzenia w Mediolanie zdecydowanie potępiła włoska premier Giorgia Meloni. Wskazała, że zgodne z prawem jest pokojowe manifestowanie swoich przekonań a nie niszczenie mienia i dewastacja przestrzeni publicznej.

„Demonstracja to prawo. Podpalanie naszych miast – nie” – napisała szefowa włoskiego rządu. Zwróciła uwagę na osoby wykorzystujące protesty do wywoływania chaosu, atakowania funkcjonariuszy odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i paraliżowania życia całych miast.

Przemoc potępił również burmistrz Mediolanu Giuseppe Sala. Podkreślił, że społeczne przyczyny protestów można zrozumieć, jednak nie usprawiedliwiają one ataków na służby porządkowe ani niszczenia miejskiej infrastruktury.

„Powody protestów były zrozumiałe. Przemoc wobec sił porządkowych i poważne zniszczenia w mieście nie mają uzasadnienia” – oświadczył.

 

Źródło: apnews.com

WMa

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: