Zamieszki we Francji. Policja zastrzeliła recydywistę, imigranckie gangi oblegały komisariat

W Nanterre i innych imigranckich gettach pod Paryżem doszło do regularnych starć z policją. Młodzieżowe bandy przypuściły szturm na komisariat, podpaliły kilka samochodów, zaczęły wznosić uliczne barykady oraz atakować kamieniami i butelkami funkcjonariuszy.
Na skutek interwencji policji zginął 17-letni syn arabskich imigrantów. Mimo licznych ostrzeżeń ze strony funkcjonariuszy, raz za razem uciekał samochodem, uniemożliwiając przeprowadzenie kontroli przez funkcjonariuszy. Choć podczas jednego z postojów, o karoserię opierał się policjant, niepełnoletni recydywista ruszył dalej. Padły strzały, nastolatek nie przeżył. Jak wyjaśniła prefektura, nastolatek prowadził pojazd w sposób niebezpieczny i wielokrotnie ignorował wezwania policji do zatrzymania. Wcześniej był karany m.in. za handel narkotykami.
https://twitter.com/NoticelMexico/status/1673850649161678848
W reakcji na interwencję policji, na lokalny komisariat ruszyły gangi młodocianych imigrantów. Bandyci wznosili barykady, atakowali funkcjonariuszy butelkami i kamieniami oraz podpalali samochody. Siedziby policji nie udało się zdobyć tylko dzięki szybkiej interwencji oddziałów specjalnych.
https://twitter.com/snapchat_hack1/status/1673850842938523651
https://twitter.com/snapchat_hack1/status/1673845103662624768
Zamieszki trwały do północy. Podpalony został ratusz w imigranckim getcie w Montes-la-Joy.
Źródło: rmf24.pl
PR








