Zastępowanie węgla fotowoltaiką to przepis na katastrofę. Prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych ostrzega rząd

Zielona-energia-1.jpg
fot. Pixabay

"Pytam nowych prezesów koncernów energetycznych — jeśli pozbędą się tych wszystkich elektrowni węglowych i lokalizacji, to gdzie wybudują nową moc dyspozycyjną? A jeśli nie chcą budować mocy dyspozycyjnych, to co będą budować? Fotowoltaikę?" - zastanawia się Grzegorz Onichimowski, prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych w rozmowie z Business Insider.

Jak przekonuje Onichimowski, już teraz mamy dni, gdy z powodu nadmiaru produkcji energii z OZE redukujemy pracę zielonych instalacji, a ceny energii na giełdzie są ujemne. "W takim tempie już za dwa lata przez 10 proc. czasu będziemy mieć do czynienia z ujemnymi cenami, a to oznacza, że dalszy rozwój wyłącznie fotowoltaiki to niekoniecznie dobry kierunek" - zauważa.

Prezes PSE przekonuje w pierwszej kolejności do magazynowania energii w ciepłownictwie, zamiast w prądzie. "Jeśli mówimy o budowie gigawatów mocy w bateriach litowo-jonowych, to najpierw pomyślmy o gigawatach w ciepłownictwie. Przecież mamy 700 sieci ciepłowniczych, które można wykorzystać do magazynowania energii. Ja rozumiem, że część jest przestarzała, ale nawet połowa z nich miałaby ogromny potencjał" - podkreśla.

Zróbmy to razem!

Zdaniem eksperta, należy również przemyśleć rozwiązanie w postaci mrożenia cen energii. Prezes PSE przekonuje, że to indywidualni klienci powinni mieć wpływ na to, w jaki sposób odpowiadają na zawirowania na rynku. Przykładowo, korzystać z prądu w godzinach nadmiarowej produkcji.

"To może być np. dodatkowe gniazdko w domu, z którego w godzinach szczytu generacji z PV płynąć będzie darmowa energia. Wtedy możemy np. zrobić pranie i skorzystać z energii, gdy jej ceny są ujemne. Jeśli wtedy wypierzemy, to nie zrobimy tego w godzinach wieczornych, gdy mocy w systemie często brakuje, a cena jest wyższa" - przekonuje.

Również w takich godzinach należałoby uruchamiać urządzenia o większej mocy. "W przypadku pompy ciepła czy ładowarki samochodów elektrycznych — ich uruchomienie w godzinach nadmiaru generacji pomogłoby systemowi" - dodaje.

Powyższe rozwiązania miałyby nas przygotować do nadejścia tzw. luki wytwórczej. W najlepszym, optymistycznym przypadku, uda się zbilansować niedobory w taki sposób, że indywidualni odbiorcy nie odczują jej skutków. Scenariusz pośredni, zdaniem prezesa PSE, zakłada czasowe problemy ze zbilansowaniem systemu. "Trzeci, najgorszy scenariusz jest taki, że jednak w Europie nie uda się budowa regionalnego bezpieczeństwa energetycznego i każdy kraj będzie musiał liczyć tylko na siebie" - alarmuje Onichimowski. Wtedy wrócą ograniczenia poboru mocy, które w pierwszej kolejności dotkną odbiorców przemysłowych.

Nadchodząceh luki wytwórczej, prognozowanej przez PSE nie będzie w stanie zniwelować nawet elektrownia jądrowa. Co więcej, planowany na lata 30. XXI wieku rozwój elektryfikacji systemu energetycznego, połączony z rozbudową technologii informacyjnych (sztucznej intelignecji, centrów danych) wytworzy taki poppyt na energię elektryczną, że w ocenie Onichimowskiego "trzeba byłoby wybudować jeszcze kilka elektrowni jądrowych, by zaspokoić popyt".

"Z naszego punktu widzenia atom nie jest panaceum na wszystkie problemy systemu, bo nowej generacji potrzebujemy już teraz, a nie za dziesięć czy kilkanaście lat" - przekonuje.

Źródło: businessinsider.pl

PR

Energia-1.jpg
fot. Pixabay

Fotowoltaika albo śmierć? Eurokraci ze wszystkich sił walczą o wywołanie kryzysu energetycznego

„Już od 2025 r. nie będą dozwolone dotacje na zakup kotłów gazowych. Z kolei od 2030 r. nie będzie można montować takich urządzeń w nowych nieruchomościach. Decyzja Unii Europejskiej to totalny zwrot akcji, gdyż w ostatnich latach kotły na gaz są w Polsce bardzo popularne, w dużej mierze dzięki dotacjom z programu Czyste Powietrze”, pisze na łamach serwisu GazetaPrawna.pl Jan Wojtal.Publicysta prz...Czytaj dalej

fotowoltaika.jpg
fot. Juliawozniak, CC BY-SA 4.0 <https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0>, via Wikimedia Commons

Koniec "zielonego" eldorado. Gwałtowny spadek zainteresowania specjalistami od fotowoltaiki i pomp ciepła

W 2023 r. o 40 proc. spadło zainteresowanie specjalistami z zakresu fotowoltaiki - wynika z raportu platformy Oferteo.pl. Aż o 64 proc. mniejsze zainteresowanie dotyczyło również promotorów pomp ciepła. Autorzy raportu wskazują, że obserwowane zmiany odzwierciedlają obecne tendencje rynkowe. Z najnowszego raportu Oferteo wynika, że w 2023 r. na tej platformie Polacy złożyli ponad 1,8 mln zapytań o...Czytaj dalej

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: