„Zielony Ład” w działaniu. Niemcy szykują system wyłączeń energii elektrycznej

Co najmniej od 2024 roku Niemiecka Federalna Agencja Sieci (Bundesnetzagentur) opracowuje cyfrową „Platformę Bezpieczeństwa Energii Elektrycznej”. Celem projektu jest zarządzanie potencjalnymi niedoborami energii elektrycznej, trwającymi „kilka dni lub tygodni”.
O tym przedsięwzięciu władze nie informowały dotychczas opinii publicznej. Szczegółowe plany opisał niedawno portal Apollo News, opierając się na wewnętrznych dokumentach agencji.
„Platforma Bezpieczeństwa Energii Elektrycznej” budowana przez operatora systemu przesyłowego Amprion na zlecenie Bundesnetzagentur, ma zarządzać niedoborami energii i w sytuacjach kryzysowych.
Więksi odbiorcy przemysłowi, którzy zużywają co najmniej osiem gigawatogodzin energii elektrycznej – chodzi o przedsiębiorstwa z branży chemicznej, metalurgicznej, papierniczej i produkcji żywności – będą zobowiązani nie tylko do rejestracji na platformie, ale także do przedstawienia prognozowanego rocznego zapotrzebowania na energię oraz możliwości jej oszczędzania.
Bundesnetzagentur będzie mogła nakazać redukcję lub tymczasowe wstrzymanie zużycia energii, informując o tym przedsiębiorstwo w ciągu trzech dni, a najpóźniej z wyprzedzeniem 24 godzin.
W razie niedostosowania się do tych nakazów, prąd i tak zostanie przymusowo odcięty przez operatorów sieci dystrybucyjnych.
Od 2022 roku działa podobna platforma obejmująca dużych odbiorców gazu.
Jeszcze w czerwcu przedstawiciele agencji informowali operatorów sieci, że nie zamierzają upubliczniać wiadomości na ten temat, aby „uniknąć niepokojenia [opinii publicznej] ze względu na wrażliwy charakter tematu”.
Zgodnie z Ustawą o bezpieczeństwie energetycznym (EnSiG), zasadniczo przedsiębiorcy nie mogą liczyć na żadne odszkodowania w związku z nakazem ograniczenia lub wstrzymania na pewien czas produkcji.
Bundesnetzagentur zapewnia, że obecnie nie ma niedoborów energii, a jej dostawy są stabilne. Uważa się nawet, że długotrwałe przerwy w dostawach są wysoce nieprawdopodobne.
Jednak zdaniem niektórych obserwatorów, tworzenie Platformy Bezpieczeństwa Energii Elektrycznej oznacza przygotowanie do racjonowania energii elektrycznej w przemyśle.
Fritz Vahrenholt, ekspert ds. energii i były minister środowiska w Hamburgu, komentował nawet, że plany te cofają Niemcy do „średniowiecza”. Nie podoba mu się plan nagłego wyłączania prądu bez stosownej rekompensaty dla przedsiębiorców, co stwarza znaczną niepewność dla firm. – To zniechęci zewnętrznych inwestorów i skłoni niemieckie zakłady przemysłowe do przeniesienia inwestycji oraz produkcji za granicę – ostrzegł.
Operatorów sieci zaniepokoił fakt nagłego i szybkiego tworzenia platformy, chociaż władze nie raz zapewniały, że nie przewidują żadnych niedoborów energii elektrycznej.
Niemcy kontynuują transformację energetyczną, skupiając się na rozwoju odnawialnych źródeł energii, stopniowo wycofując węgiel i zamykając elektrownie jądrowe. Podobne środki awaryjne wdrażają inne kraje w północno-zachodniej Europie.
Holenderski operator sieci TenneT ostrzegł, że sieć wysokiego napięcia w Utrechcie, Geldrii i Flevolandzie działa już z pełną mocą. Zwiększa to ryzyko przerw w dostawach prądu i skłania do planowania zarządzania mocą, co może obejmować ograniczenie nowych połączeń i interwencje w celu zrównoważenia popytu.
Belgia wdrożyła protokoły dotyczące wyłączania prądu i ograniczania produkcji przemysłowej w okresach dużego obciążenia sieci.
Źródło: brusselssignal.eu
AS






