Znany dziennikarz śledczy z trzymiesięcznym aresztem. Gmyz: „Mamy do czynienia ze skandalem”

Dziennikarz śledczy Leszek Kraskowski, badający w ostatnim czasie między innymi sprawę wyprowadzenia pieniędzy ze spółki Polnord z udziałem Romana Giertycha, został aresztowany na 3 miesiące pod zarzutami związanymi z posiadaniem broni oraz rzekomym wypowiadaniem gróźb karalnych. Niedawno grożono mu śmiercią.
„Prokuratura Rejonowa w Piasecznie postawiła dziennikarzowi Leszkowi K. zarzuty kierowania gróźb karalnych oraz nielegalnego posiadania broni. Wobec podejrzanego skierowano do sądu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania” – podał dziennikarz Radia Wnet Jakub Pilarek.
Reporter śledczy w ostatnich miesiącach publikował szereg materiałów wskazujących na istotny udział posła Koalicji Obywatelskiej Romana Giertycha w operacjach transferów pieniędzy pomorskiej spółki Polnord. Istotną rolę w sprawie odegrała – jak podawały portale Wirtualna Polska i Money.pl – „Rosjanka z francuskim paszportem, obsługująca rosyjskie interesy w rajach podatkowych”. Kraskowski wielokrotnie piętnował też zmianę decyzji prokuratora z Lublina Andrzeja Markowskiego, który najpierw zamierzał postawić politykowi zarzuty, a niedługo później zdecydował o umorzeniu postępowania.
Reporter śledczy Cezary Gmyz nakreślił na Twitterze kontekst sprawy i skomentował decyzję o areszcie:
„Mamy do czynienia ze skandalem. Postanowienie zapadło na posiedzeniu bez udziału ustanowionego przez @LKraskowski obrońcy. Podobno próbowano się z nim kontaktować i sporządzono notatkę. Obrońca, który przebywa poza Warszawą ustanowił substytucję innemu adwokatowi, który nie zdążył jednak dotrzeć na czas na posiedzenie bo substytucja została ustanowiona parę minut po jego rozpoczęciu. W dodatku Kraskowski pozwał jednego z sędziów tego sądu co oznacza, że można mieć poważne wątpliwości co do bezstronności tego sądu. Nie przesądzam o winie lub niewinności podejrzanego, ale w tej sprawie całe środowisko dziennikarskie powinno patrzeć na ręce wymiarowi sprawiedliwości. Bo facet mocno nadepnął na odcisk mecenasowi @GiertychRoman i jak twierdził był ofiarą gróźb karalnych a sprawca miał mieć nóż. Facet który mu miał grozić, według twierdzeń Kraskowskiego miał wymieniać przy tym nazwisko Giertycha” – napisał Gmyz.
Źródła: Radio Wnet, DoRzeczy.pl, Twitter (X)
RoM






