Zwolennik COVID-owych obostrzeń nie widzi problemu z zarobkami lekarzy. Krzysztof Simon zabrał głos

W czasie pandemii prof. Krzysztof Simon zasłynął popieraniem obostrzeń COVIDowych. Teraz medyk wypowiedział się o problemie niebotycznych zarobków nieuczciwych lekarzy. Jego zdaniem postulaty ograniczenia płacy medyków w odpowiedzi na skandale są nie na miejscu i mają populistyczny charakter.
Słowa, jakie prof. Krzysztof Simion wypowiedział w opublikowanym przez „Gazetę Wyborczą” wywiadzie mogą budzić głębokie zastanowienie. Komentując szereg afer w szpitalach, w których medycy pobierali lukratywne sumy, profesor przestrzegał przed „przesadną” reakcją, stwierdzał, że kontrakty między lekarzami i szpitalami nie powinny być objęte maksymalną wysokością wynagrodzenia, a niepokój względem niewyobrażalnych zarobków medyków przedstawiał jako populistyczną reakcję.
– Wynagrodzenia w ochronie zdrowia przez lata nie były szczególnie wysokie. Ludzie chcieli poprawić swoją sytuację finansową i szukali dodatkowej pracy. Po informacjach o ogromnych zarobkach m.in. w Warszawie pojawiło się społeczne przyzwolenie, żeby uderzyć w lekarzy. Jednak nie tylko oni są winni, a przede wszystkim dyrekcje szpitali, które zgadzały się na tak wysokie kontrakty – twierdził prof. Simon.
Odpowiadając na pytanie, czy „oburzenie zarobkami lekarzy jest przesadzone”, medyk odpowiadał:
– Nikt nie oburza się na fachowca, gdy przyjdzie naprawić w domu rynnę czy instalację i weźmie bardzo duże pieniądze za krótką usługę. Nie ma z tego ogólnopolskiej afery –.
Dopytywany przed red. Ewę Wilczyńską prof. Simon przyznał, że niektóre z nagłośnionych przypadków zarobków lekarzy wzniosły się na niezrozumiały poziom. Mimo to wyrażał przekonanie, że obecne dążenia do ograniczenia pensji medyków wynikają z wzięcia ich na polityczny na cel i nagłośnienia ich atrakcyjnych zarobków w stopniu większym, niż przedstawicieli innych profesji.
Zdaniem profesora ograniczenia pensji nie pomogą rozwiązać kryzysu w polskiej służbie zdrowia, a nawet, zgodnie z obawą, jaką on wyraził, mogą go one pogłębić.
źródło: wroclaw.wyborcza.pl
FA






