29 sierpnia 2018

Władze Białorusi zaprezentowały projekt pomnika ofiar NKWD na Kuropatach

(fot.REUTERS/Vasily Fedosenko/FORUM)

Ministerstwo Kultury Białorusi ogłosiło zwycięski projekt memoriału – pomnika upamiętniającego ofiary NKWD, w tym Polaków, który stanie w miejscu egzekucji na uroczysku Kuropaty. Memoriał miał mieć kształt kaplicy, jednak wybrany projekt przypomina raczej cztery żelazne słupy.  

 

Obecnie miejsce straceń i pochówków na Kuropatach oznaczone jest jedynie drewnianymi krzyżami, które szybko niszczeją wskutek warunków atmosferycznych. W związku z tym władze Białorusi ogłosiły w marcu ubiegłego roku konkurs na memoriał. Jeden z wymogów mówił, że ma mieć on kształt kaplicy.

 

W czerwcu 2018 roku do ostatecznego rozstrzygnięcia  wybrano trzy projekty pomnika, które komisja uznała za spełniające wszystkie wymogi regulaminu konkursu. Na czele komisji dokonującej wyboru projektu, który ma być realizowany, stoi Paweł Jakubowicz zaufany człowiek prezydenta Aleksandra Łukaszenko, do niedawna redaktor naczelny proprezydenckiej gazety „Biełaruś Sewodnia”.

 

Jakubowicz w listopadzie 2017 roku udzielił wypowiedzi w mediach, w której stwierdził, że nie dopuści, aby na Kuropatach powstały „kaplice, ani inne obiekty religijne, ponieważ są tam pochowani ludzie różnych narodowości, różnych religii i ateiści.”

 

Dokonany obecnie wybór projektu memoriału budzi niepokój dużej części osób, które go widziały. Bowiem zupełnie nie przypomina kaplicy, co zresztą potwierdzili autorzy tego projektu. Wybrany wariant memoriału składa się z czterech słupów, wykonanych z rdzawego metalu. Według autorów pomnika jego rdzawy kolor komponuje się z sosnami Kuropat, „a jego pionowa forma harmonizuje z istniejącymi krzyżami”.  Na pomniku ma być informacja o ofiarach dokonanej na Kuropatach zbrodni NKWD, jednak ministerstwo kultury nie podało, że będą one (osoby które udało się zidentyfikować) wymienione z nazwisk i imion. Pomnik ma stanąć w miejscu, gdzie obecnie znajdują się największe na Kuropatach krzyże. 

 

Białoruskie ministerstwo kultury przygotowuje też projekt uporządkowania i zagospodarowania całego terenu uroczyska Kuropaty. Równocześnie trwają również prace nad wyznaczeniem stref ochronnych terenu, na którym spoczywają setki tysięcy ofiar komunistycznych zbrodni. Jest to bowiem punkt zapalny, protestów społecznych jakie coraz częściej wybuchają ws. należytej ochrony godności tego miejsca. Trwa właśnie protest dotyczący otwarcia w bezpośredniej bliskości pochówków restauracji pod nazwą „Przyjedziemy, pojemy”, w której organizowane są huczne przyjęcia.

 

Kuropaty to uroczysko koło Mińska, stolicy Białorusi, na którym w masowych grobach spoczywają ofiary egzekucji dokonywanych przez NKWD. Według niezależnych historyków leży tam ponad 200 tys. osób. Obok siebie spoczywają pomordowani Polacy i Białorusini, którzy sprzeciwili się komunistycznej władzy. Zdaniem historyków, może tu spoczywać także 3872 Polaków z tzw. „białoruskiej listy katyńskiej” zamordowanych na rozkaz Stalina w kwietniu i maju 1940 r. Są tu także ofiary tzw. „operacji polskiej” NKWD z roku 1937  (100 tys. zamordowanych Polaków), w której to sprawie toczy się prokuratorskie śledztwo IPN,  oraz Polacy z zajętych przez sowietów przedwojennych Kresów RP zabici po roku 1940. Na Kuropatach znaleziono przedmioty z napisami w języku polskim, m.in. medaliki Matki Boskiej Częstochowskiej i Matki Boskiej Ostrobramskiej.

 

Adam Białous

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie