Władze Austrii podjęły decyzję o ograniczeniu nauczania łaciny w szkołach. Część lekcji klasycznego języka zastąpi nowy przedmiot „media i demokracja”.
O decyzji władz Austrii poinformował dr Artur Górecki, znawca tematyki wychowania, ekspert Instytutu Ordo Iuris i autor książek poświęconych edukacji.
Zmiany mają wejść w życie w liceach humanistycznych – zamiast trzech godzin łaciny tygodniowo będą tylko dwie, a trzecia godzina zostanie poświęcona na przedmiot „media i demokracja”.
Wesprzyj nas już teraz!
„Rząd demoliberalny sprzedaje to jako „skok w XXI wiek”. W rzeczywistości to kolejny krok w demontażu fundamentów cywilizacji łacińskiej” – ocenił dr Górecki.
„Łacina – trzon klasycznej edukacji, język prawa, filozofii, teologii i nauki – zostaje zredukowana, bo rzekomo „inne treści stały się ważniejsze”. Ważniejsze od logiki, struktury myślenia, precyzji języka i zakorzenienia w tradycji? Widocznie tak, skoro w zamian dostajemy ideologiczny przedmiot o „mediach i demokracji”, firmowany przez rząd i wspierany przez organizacje pokroju UNICEF” – napisał na swoim profilu facebookowym.
„Minister edukacji twierdzi, że chodzi o walkę z dezinformacją i „bezpieczne poruszanie się w świecie cyfrowym”. Brzmi niewinnie. W praktyce oznacza to instytucjonalne wtłaczanie młodzieży w obowiązującą narrację demoliberalnego porządku, kosztem klasycznego modelu formacji intelektualnej (szczątkowego, ale zawsze!). Zamiast uczyć jak myśleć, szkoła coraz częściej uczy co myśleć” – dodał.
Jak wskazał dr Artur Górecki, przeciwko zmianom protestują środowiska nauczycielskie i akademickie. Osłabienie łaciny jest po prostu zerwaniem z łacińską, chrześcijańską tradycją Europy, uznał.
„To, co dzieje się w Austrii, nie jest wyjątkiem (w Polsce już dawno zaszło to dużo dalej, bo łacinę praktycznie wyrugowano ze szkół! – w 2021-2022 podjęto pewne działania mające na celu zmianę sytuacji, ale zostały one zaprzepaszczone przez obecny rząd). To element szerszego trendu: wypierania pozostałości klasycznej edukacji przez medialno-ideologiczne „kompetencje”, równościowe perspektywy i cyfrowe slogany. Efekt? Pokolenia coraz słabiej zakorzenione kulturowo, za to coraz bardziej podatne na manipulację” – podsumował.
Źródło: fb
Pach