Złom z Ukrainy zalewa Polskę! Liczby szokują, urzędnicy nie reagują

Złom z Ukrainy trafia w gigantycznych ilościach do Polski. Z roku na rok jest go coraz więcej. To poważny problem, bo w efekcie polskie przedsiębiorstwa muszą eksportować złom poza granice Polski, co oznacza dodatkowe trudności.
W 2022 roku do Polski trafiło niespełna 9000 ton złomu z Ukrainy. Liczba gwałtownie wzrosła w roku 2023, kiedy Ukraińcy wysłali nam ponad 140 tys. ton złomu. Ubiegły rok był kolejnym rekordowym - do Polski trafiło aż 186 tysięcy ton złomu. Jak będzie w tym roku? Wszystko wskazuje na to, że znowu może paść rekord: jak dotąd do Polski napłynęło już prawie 157 tysięcy ton złomu, a rok jeszcze się nie skończył.
Dane podał portal "Filary Biznesu" powołując się na informacje uzyskane z GIOŚ. Złom z Ukrainy trafia do Polskę na podstawie zwykłego poinformowania - Ukraińcy nie potrzebują od GIOŚ zezwolenia na przemieszczanie złomu. Przemieszczanie odpadów będzie rejestrowane dopiero od 21 maja 2026 roku.
Według danych Izby Przemysłowo-Handlowej Gospodarki Złomem, w Polsce wytwarza się rocznie od 6 do 8 mln ton złomu. Do produkcji stali używa się z tego od 4,5 do 5,9 mln ton.
Import złomu z Ukrainy ma swoje konsekwencje. Jak mówił portalowi "Filary Biznesu" szef Izby, Piotr Ślusarz, "złom importowany z Ukrainy wypiera złom zbierany przez przedsiębiorstwa lokalne i zmusza je do eksportu poza granice Polski".
- Połowa eksportu złomu z Polski realizowana jest do Niemiec. W sytuacji ograniczenia eksportu z krajów EU, eksport do Niemiec będzie niemożliwy ze względu na nadwyżkę złomu w Niemczech. Już od dekad maksymalne moce produkcyjne hut w Polsce nie wystarczają na wykorzystanie złomu z rynku lokalnego, pozostaniemy z nadwyżką złomu bliską 2 mln ton rocznie powiększoną o importowany złom z Ukrainy - dodał.
Problemów jest więcej. Ślusarz wskazał też na import z Ukrainy wyrobów i półwyrobów stalowych, co powoduje wypieranie produkcji wyrobów stalowych w Polsce.
Źródło: filarybiznesu.pl
Pach






