Dzisiaj

„Izrael ma prawo do Bliskiego Wschodu”? Ambasada USA prostuje słowa swojego dyplomaty

(Ambasador USA w Izraelu Mike Huckabee, fot. U.S. Department of the Interior, Public domain, via Wikimedia Commons)

Ambasador USA w Izraelu Mike Huckabee powiedział w wyemitowanym w piątek, 20 lutego, wywiadzie, że Izrael ma prawo do znacznej części Bliskiego Wschodu. Słowa te spowodowały reakcję przedstawicieli wielu państw arabskich. W konsekwencji dwa dni później służby prasowe amerykańskiej ambasady sprostowały, że wypowiedź dyplomaty została wyrwana z kontekstu, a polityka USA wobec Izraela nie uległa zmianie.

Burza rozpętała się po wywiadzie, którego Huckabee – zadeklarowany chrześcijański syjonista – udzielił popularnemu byłemu prezenterowi Fox News, Tuckerowi Carlsonowi. Konserwatywny komentator zaznaczył, że według Biblii potomkowie Abrahama mieliby otrzymać ziemie obejmujące dziś znaczną część Bliskiego Wschodu, w tym części Jordanii, Syrii, Iraku i Libanu. Carlson zacytował fragment 15. rozdziału Księgi Rodzaju i zapytał Huckabeego, czy Izrael ma prawo do tej ziemi. – Byłoby w porządku, gdyby zabrali wszystko – odparł amerykański ambasador.

Wypowiedź wywołała natychmiastową reakcję przedstawicieli wielu państw arabskich. 22 lutego rzecznik ambasady USA w Izraelu prostował słowa swojego szefa, podkreślając, że zostały wyrwane z kontekstu, a polityka USA wobec Izraela pozostaje niezmieniona.

Wesprzyj nas już teraz!

Rzeczywiście w dalszej części wywiadu ambasador starał się doprecyzować, o jaką ziemię chodzi. – [Żydzi] nie domagają się powrotu i zajęcia całego tego obszaru, ale przynajmniej chcą zachować ziemię, którą obecnie zajmują, na której mieszkają i którą legalnie posiadają – jako bezpieczną przystań dla siebie – wyjaśnił Huckabee. Dodał, że Izrael nie próbuje przejąć Jordanii, Libanu, Syrii ani Iraku, lecz dąży do ochrony własnego narodu.

Władze Egiptu, Arabii Saudyjskiej, Jordanii, Bahrajnu, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Kataru, Indonezji, Pakistanu, Turcji, Syrii, Kuwejtu, Libanu, Omanu oraz Autonomii Palestyńskiej określiły słowa Huckabeego jako „niebezpieczne i podburzające”, zagrażające stabilności regionu. „Te oświadczenia bezpośrednio przeczą wizji przedstawionej przez prezydenta USA Donalda J. Trumpa (…) opartej na powstrzymaniu eskalacji i stworzeniu politycznego horyzontu dla kompleksowego rozwiązania, które zapewni Palestyńczykom własne niepodległe państwo” – napisali w oświadczeniu wystosowanym 22 lutego.

Huckabee, ewangelicki chrześcijanin i zdecydowany zwolennik Izraela oraz ruchu osadniczego na Zachodnim Brzegu, sprzeciwia się idei rozwiązania dwupaństwowego dla Izraela i Palestyńczyków.

Izrael w wyniku wojny sześciodniowej w 1967 roku zdobył Zachodni Brzeg i wschodnią Jerozolimę od Jordanii, Gazę i Półwysep Synaj od Egiptu oraz Wzgórza Golan od Syrii. Wycofał się jednak z Synaju w ramach porozumienia pokojowego z Egiptem po wojnie w 1973 roku, a z Gazy w 2005 roku. Od czasu zawieszenia broni z Hamasem, które weszło w życie w październiku 2025 roku po dwóch latach walk, izraelskie wojsko kontroluje większość wschodniej części Gazy.

Na Zachodnim Brzegu władze izraelskie pogłębiły kontrolę nad okupowanym terytorium poprzez zwiększenie liczby osiedli żydowskich, legalizację placówek i wprowadzenie zmian administracyjnych. Wszystko to odbywa się w czasie, gdy Trump oświadczył, że nie pozwoli Izraelowi na aneksję Zachodniego Brzegu i zagwarantował, że zablokuje wszelkie działania w tym kierunku.

Carlson już wielokrotnie krytykował politykę Waszyngtonu wobec Tel Awiwu, obawiając się wciągania Amerykanów w konflikt w Strefie Gazy. Z tego powodu proizraelskie lobby uznało go za jednego z największych antysemitów.

Na całym Bliskim Wschodzie panuje obecnie ogromne napięcie związane z rozmowami USA z Iranem i presją wywieraną na Teheran, w tym groźbami amerykańskiego ataku. Teheran zapowiedział odpowiedź ewentualnym uderzeniem na Izrael i amerykańskie bazy w regionie.

20 lutego Trump mówił o możliwym ograniczonym ataku na Iran, mimo że Teheran miał w ciągu kilku dni po zakończeniu rozmów nuklearnych przygotować propozycję porozumienia. Tymczasem na Bliski Wschód przybywają kolejne amerykańskie okręty wojenne i samoloty.

Premier Izraela Binjamin Netanjahu, który w marcu 2026 roku planuje podróż na Węgry jako jeden z głównych mówców CPAC (Conservative Political Action Conference – Konferencja Akcji Politycznej Konserwatystów), ostrzegł w zeszłym tygodniu, że jeśli Iran zaatakuje Izrael, zaryzykuje „odpowiedź, której nawet nie jest w stanie sobie wyobrazić”.

W 2025 roku Izrael uderzył na Iran podczas trwania rozmów amerykańsko-irańskich, wywołując 12-dniową wojnę. W tym czasie Stany Zjednoczone zbombardowały domniemane irańskie obiekty nuklearne.

Źródło: cruxnow.com, cbcnews.com

AS

Bliski Wschód: Trump gromadzi największe siły od czasu inwazji na Irak

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 42 593 zł cel: 500 000 zł
9%
wybierz kwotę:
Wspieram