Sarah Mullally, która jest szefową Wspólnoty Anglikańskiej, ogłosiła swoje poparcie dla papieża Leona XIV. Chodzi o spór z prezydentem USA, Donaldem Trumpem.
Sarah Mullally na początku 2026 roku objęła urząd arcybiskupa Canterbury. Wywołało to wielki szok we Wspólnocie Anglikańskiej. Wielu anglikanów z globalnego Południa zerwało więź z Londynem. Wskazywali też na poglądy Mullally, która popiera błogosławienie par tej samej płci w anglikańskich kościołach i akceptuje legalną aborcję.
Sarze Mullally objęcia urzędu pogratulował jednak papież Leon XIV. W życzliwym, dyplomatycznym komunikacie, złożył jej gratulacje i wyraził nadzieję na postępowanie na drodze jedności wśród chrześcijan.
Wesprzyj nas już teraz!
Teraz Mullally niejako odwdzięczyła się za tamten kurtuazyjny gest i ogłosiła, że w sporze z prezydentem USA Donaldem Trumpem stoi po stronie Leona XIV.
– Stoję po stronie mojego brata w Chrystusie, Jego Świątobliwości papieża Leona XIV – stwierdziła. Wskazała, że popiera jego „odważne wezwanie do królestwa pokoju”.
Skrytykował wojnę, wskazując, że „niewinni ludzie są zabijani i przesiedlani, a rodziny są rozrywane”. „Jako chrześcijanie jesteśmy wezwani do solidarności ze wszystkimi cierpiącymi i do reagowania współczuciem i miłością” – napisała w specjalnym komunikacie.
Jako kluczowe wskazała jednak… opieranie się na Organizacji Narodów Zjednoczonych, która ogłosiła kartę praw człowieka. To właśnie ta karta miałby być wyznacznikiem dbałości o prawo międzynarodowe oraz godność i wartość życia ludzkiego.
„Wzywam anglikanów w całym Kościele Anglii i wspólnocie anglikańskiej, aby przyłączyli się do Jego Świątobliwości w podnoszeniu głosu na rzecz pokoju i sprawiedliwości na całym świecie. Jezus Chrystus, Książę Pokoju, błogosławi tych, którzy czynią pokój i nazywa ich dziećmi Bożymi” – podsumowała Mullally.
Źródło: https://www.archbishopofcanterbury.org
Pach