11 czerwca 2014

Badania GSS: pornografia rozbija małżeństwa oraz niszczy więzi rodzinne i społeczne

Pornografia jest istotną przyczyną rozwodów. Pary, w których występuje problem uzależnienia od treści pornograficznych rozpadają się częściej, niż inne. Zdaniem naukowców nie jest to przypadek, gdyż pornografia oznacza oderwanie seksualności od ludzkich emocji. Pod wpływem pornografii co roku rozpada się w Stanach Zjednoczonych ok. pół miliona małżeństw.


Według badania General Social Survey istnieje związek między oglądaniem treści pornograficznych a częstotliwością rozwodów. Badacze zadali pytania 551 parom będącym po ślubie o ich poglądy na temat stosunków pozamałżeńskich. Rezultat pokazał związek między osobami oglądającymi treści pornograficzne, a akceptacją niewierności małżeńskiej.

Jak pisze Catherine Briggs na lifesitenews.com, to nie jedyny przypadek, gdy wykryto negatywne skutki korzystania z pornografii. W innym studium wykazano, że korzystanie z treści pornograficznych zmniejsza popęd seksualny. Z kolei inne badania pokazały, że uzależnienie od pornografii uszkadza umysł w sposób analogiczny do alkoholu i narkotyków.

Naukowcy dowiedli także, że pornografia negatywnie wpływa na relacje małżeńskie i niszczy więzi rodzinne i społeczne. Wynika to z odseparowania kontaktów seksualnych od zaangażowania emocjonalnego, co jest charakterystyczne dla pornografii. Według dr Patrick F. Fagana emocjonalny dystans spowodowany pornografią może być równie szkodliwy dla relacji, co rzeczywista niewierność.  

 

Zdaniem terapeuty dr Jill Manning w 56 proc. rozwodów jeden z małżonków cierpi na uzależnienie od pornografii. Oznacza to, że niemoralne treści są przyczyną rozpadu 500 tysięcy amerykańskich małżeństw rocznie (1/2 z miliona rozwodów, które co roku mają miejsce w Stanach Zjednoczonych).

 

 

Źródło: lifesitenews.com

Mjend

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie