7 lipca 2012

Minister namawia do budowania „francuskiego islamu”. Naiwność czy strach?

(<b><b>Manuel Valls</b></b> fot. Jackolan1/wikimedia.commons)

Minister spraw wewnętrznych w rządzie premiera Jean-Marc Ayraulta, Manuel Valls pojawił się na otwarciu nowego meczetu we Francji. W wygłoszonym przemówieniu namawiał muzułmanów do zbudowania „francuskiego islamu”, niezależnego od wpływów z zewnątrz.


Minister, do którego kompetencji należą również sprawy kultów religijnych, namawiał muzułmanów do postawy dialogu i budowania „islamu Francji”, który będzie miał francuskie korzenie.

 

Zdaniem Vallsa to właśnie z ducha dialogu i współpracy powstał nowy meczet w Cergy, który może pomieścić 1500 wiernych.

 

Ta otwartość przedstawiciela rządu na islam wynika albo ze strachu, albo z naiwności. Nie od dzisiaj bowiem wiadomo, że Francuzi mają poważny problem z ekspansją islamistów, którzy nie tylko nie poddają się asymilacji, ale szerzą swoją kulturę w tym kraju. Przykładem niechaj będzie wznoszenie kolejnych meczety.

 

Słowa Vallsa dziwią też, jeśli spojrzeć z perspektywy ostatnich dramatycznych wydarzeń we francuskim mieście Toulouse, gdzie muzułmanin Mohamed Merah wtargnął do szkoły i z zimną krwią mordował tam dzieci i nauczycieli.

 

Być może jednak słowa Vallsa powodowane strachem przed radykalizacją działań muzułmanów. Oto bowiem w organizacji Francuska Rada Kultu Muzułmańskiego doszło do podziałów. W ten sposób wyłonił się Związek Organizacji Islamskich, który powiązany jest z Bractwem Muzułmańskim.

 

 

Źródło: wiara.pl

ged

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie