24 stycznia 2017

Palestyna, Iran? Donald Trump zadeklarował wyraźne wsparcie dla Izraela

(Fot. Reuters / Carlos Barria TPX IMAGES OF THE DAY / Forum )

Prezydent USA Donald Trump odbył rozmowę telefoniczną z premierem Izraela Benjaminem Netanjanu. Zapewnił go o amerykańskim wsparciu w zakresie bezpieczeństwa. Rozmowa miała przebiegać w „bardzo miłej” atmosferze.

 

Donald Trump i Benjamin Netanjahu rozmawiali przez telefon o sytuacji na Bliskim Wschodzie. Zarówno amerykański prezydent jak i izraelski premier zapewnili media, że rozmowa przebiegła w „bardzo miłej” atmosferze. Trump zaprosił Netanjahu do Białego Domu; spotkanie ma odbyć się już w lutym.

 

Prezydent USA miał też zapewnić premiera Izraela, że w rozmowach pokojowych między Tel Awiwem a autonomią palestyńską, Stany Zjednoczone będą stać po stronie żydowskiej. Trump miał też mówić, że jest „zobowiązany” względem Izraela w zakresie zapewnienia mu bezpieczeństwa wobec pogróżek Iranu.

 

Netanjahu powiedział mediom, że ma nadzieję na wypracowanie z Trumpem wspólnej wizji bezpieczeństwa w regionie. Obok kwestii rozmów pokojowych z Palestyńczykami premier Izraela miał rozmawiać z amerykańskim prezydentem także o porozumieniu atomowym z Teheranem, które nowy przywódca USA, tak jak Netanjahu, ocenia krytycznie.

 

Trump obiecał też, że przeniesie amerykańską ambasadę do Jerozolimy. Byłby to w polityce międzynarodowej krok bardzo znaczący, bo miasto nie jest uznawane za stolicę Izraela ze względu na zatargi z Palestyńczykami.

 

Prezydent Trump dowiódł, że jest prawdziwym przyjacielem państwa Izraela i przywódcą, który dotrzymuje swoich obietnic – ocenił burmistrz Jerozolimy, Nir Barkat. – Jego zapowiedź to jasny sygnał dla świata, że Stany Zjednoczone traktują Jerozolimę jako niepodzielną stolicę państwa Izraela – dodał.

 

Biały Dom poinformował z kolei, że nie ma jeszcze sprecyzowanego planu przeniesienia ambasady; trudno w tej chwili mówić o jakiejkolwiek dacie.

 

Do ewentualności przeniesienia placówki nawiązał już na początku stycznia palestyński prezydent Mahmud Abbas. Jego zdaniem taki krok utrudniłby rozmowy pokojowe na Bliskim Wschodzie, kierując je wręcz w ślepy zaułek. Uznanie Jerozolimy za stolicę Izraela byłoby dla strony palestyńskiej przekroczeniem czerwonej linii, stwierdził wówczas Abbas. Rząd Palestyny zamierza w przyszłości wschodnią część Jerozolimy uznać za własną stolicę.

 

Żydzi mają tymczasem nadzieję na stopniowe umacnianie kontroli na wschodzie miasta. W tym roku planują położyć prawne podwaliny pod budowę 11 tysięcy mieszkań w tej jego części, finalizując budowę w ciągu najbliższych trzech lat.

Pach

Źródło: zeit.de

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie