14 września 2019

„Polska pod Krzyżem”: dwunastometrowy krzyż w centrum wydarzenia

(Fot. TVP Info)

Na lotnisku w Kruszynie pod Włocławkiem, gdzie trwa spotkanie modlitewno-pokutne  „Polska pod Krzyżem”, stanął dwunastometrowy drewniany krzyż. Jest on głównym elementem wystroju ołtarza. Powstał ze stupięćdziesięcioletniego drzewa rosnącego na Żywiecczyźnie i waży blisko 1,5 tony.

 

O szczególnym doświadczeniu wiary towarzyszącym powstawaniu krzyża opowiedział jego twórca, rzemieślnik z Włocławka Ireneusz Szafrański. Jak przyznał, drewno mające posłużyć do wykonania krzyża musiało spełniać odpowiednie warunki.

Wiedziałem, że żeby powstał tak duży, na dwunastym metrze drzewo musi mieć średnicy do 45 centymetrów – w górnym położeniu, dolne położenie miało około 55. Była obawa, że drewno może być chore, dlatego że jak obliczamy, musiało rosnąć około 150 lat. Czyli musi mieć do tego sprzyjające warunki atmosferyczne, środowiskowe – powiedział pan Szafrański.

Okazało się, że na Kujawach takiego drzewa nie było, stąd stolarz wykorzystał swoje kontakty i z okolic Żywca przywiezione zostały trzy sztuki drewna, z których można było wykonać krzyż. – Tak się trafiło, że pierwsza sztuka, którą rozkroiliśmy, okazała się zdrowa, solidna, właściwa, nadająca się do pracy. I tak zostało na pocięte na maszynach, które mogą ciąć tak duże drzewo – długie do 12,5 metra – mówi rzemieślnik.

–  Czasu było niewiele, na pewno był dużo większy stres. Robię duże rzeczy na wiatraki, do skansenu w Kłóbce, do muzeum narodowego, ale to nie były aż tak długie elementy. Były tak samo grube elementy, ale były krótkie – do 7 metrów maksymalnie. Ale jakoś się złożyło, to jest po części wola Boska, tak musiało być, tak się szczęśliwie złożyło, że się udało – cieszy się rzemieślnik.

krzyz włocławek

 

 

Zebranych powitał ks. prał. Sławomir Deręgowski z Włocławka.  – Jesteśmy tu po to, żeby powiedzieć Tobie Panie Jezu, że jesteśmy gotowi oddać Tobie wszystko, poświęcić całe nasze życie. Stajemy pod Krzyżem, żeby poświęcić się Tobie, Jezu. Wiemy, że Bóg przygotował dla nas wielkie rzeczy, wielkie rzeczy dla Polski, tylko musimy wyrazić mu naszą gotowość tu, pod Krzyżem – powiedział Maciej Bodasiński z fundacji Solo Dios Basta.

Pierwsi pielgrzymi pojawili się w sektorach już po godzinie 7:00 rano – głównie ci, z daleka, jak pan Józef z Jarosławia: – Przyjechaliśmy grupą pięćdziesięcioosobową, jechaliśmy siedem godzin. To dla nas piękna pokuta. Byłem na pokucie w Częstochowie, na „Różańcu do Granic”, więc teraz pasuje być pod krzyżem. Trzeba pokutować za rodzinę za siebie, za dzieci – stwierdził.

Z Podkarpacia przyjechała też grupa z siostrami michalitkami. – Jesteśmy z Miejsca Piastowego, Jedlicza i Jasła, autokarem z Podkarpacia, 25 osób. Jechaliśmy od wczoraj, od godziny 23:00. Jesteśmy tutaj, żeby modlić się za ojczyznę, za Polskę – powiedziała s. Pauletta.

W modlitwie biorą udział całe rodziny, nie brakuje dzieci. Szesnastoletnia Zuzia z Pruszcza, przyjechała z rodziną: – Jechaliśmy 4 godziny, razem z babcią, kuzynką i kuzynem. Przyjechałam tu, ponieważ chciałam spędzić czas z rodziną dla Boga. Młodsza od niej dwunastoletnia Nikola dodała: – Jestem tu żeby być z rodziną i się pomodlić.

Z pobliskiego Lubrańca przyjechała rodzina pani Iwony i pana Jarosława: – Chcemy pokazać, że chcemy stać pod Krzyżem i przy Krzyżu wychowywać dzieci. Uczestnictwo cała rodziną, wraz z naszymi synami, to powrót do miejsca i wydarzeń, kiedy razem staliśmy pod krzyżem i modliliśmy się z papieżem Janem Pawłem II właśnie tutaj, w Kruszynie. Wtedy nie było naszych dzieci, ale dziś przyprowadzimy synów, żeby pomodlić się i prosić błogosławieństwo dla nas i dzieci.

Pytany o owce tej modlitwy dla Polski, pan Jarosław przyznał: – Niedawno goście z zagranicy uświadomili nam przy okazji rocznicy wybuchu II wojny światowej coś bardzo ważnego – fakt, że tego Krzyża nie zdradziliśmy, że nawet w najcięższych czasach staliśmy przy Krzyżu i zdołaliśmy przetrwać wszystko dzięki temu, że byliśmy przy Krzyżu i nic nas nie było w stanie pokonać, gdy z Krzyżem w ręku i dziś wierzymy, że dla naszej ojczyzny jest to jedyne lekarstwo i obrona.

O godzinie 9:00, według Policji, na płycie lotniska było 3 tysiące osób, a około godziny 11 – ponad 20 tysięcy. Wśród nich nie mogło braknąć wolontariuszy. Pan Sławek, rycerz Jana Pawła II z Otwocka pełni służbę wolontariacką ze współbraćmi. – Wszyscy rycerze biorą czynny udział w wolontariacie podczas tego wydarzenia. Jest nas 60 osób, a z małżonkami – 90 osób. To lotnisko to ogromny teren, plac, dopiero wszystko się zaczyna, myślę że czeka nas ogrom pracy. Część z nas jest już od kilku dni, ale cieszymy się, że możemy pomagać w tym wydarzeniu – przyznał.

Nie tylko autokarami i samochodami, ale także pieszo z pobliskich parafii i miejscowości pod Krzyż zmierzają pątnicy, jak choćby z parafii NMP Królowej Polski na włocławskim Zawiślu czy z parafii św. Maksymiliana we Włocławku.

„Polska pod Krzyżem” to wydarzenie całodzienne. Rozpoczęło się o godzinie 11:00 zawiązaniem wspólnoty i modlitwą różańcową z rozważaniem tajemnic bolesnych. Następnie jeden z organizatorów spotkania, Lech Dokowicz z Fundacji Solo Dios Basta, wygłosił konferencję „Odrzucenie Krzyża i walka duchowa we współczesnym świecie”.

O godz. 15:00 zebrani modlić się będą Koronką do Miłosierdzia Bożego, po czym rozpocznie się Najświętsza Ofiara sprawowana przez biskupa włocławskiego Wiesława Meringa. Mszy świętej towarzyszyć będą uroczyście wniesione relikwie Krzyża Świętego. O godz. 17:30 przewidziana jest konferencja, podczas której zostanie m.in. odtworzona homilia ks. Dolindo Ruotolo. O godz. 20:15 rozpocznie się Droga Krzyżowa.

Po drodze Krzyżowej, ok. godz. 22:00, rozpocznie się druga – nocna – część spotkania. Będzie to wielogodzinna Adoracja Najświętszego Sakramentu zakończona niedzielną Mszą o godz. 3:00 nad ranem.

 

Organizatorami modlitwy narodowej „Polska pod Krzyżem” jest diecezja włocławska oraz Fundacja Solo Dios Basta, zaangażowana wcześniej w inicjatywy takie jak „Wielka Pokuta” czy „Różaniec do granic”.

Według idei organizatorów „Polska pod Krzyżem”, to zaproszenie wszystkich Polaków do osobistego nawrócenia i powrotu do Pana Boga. „Chcemy odnowić swoją wiarę u jej źródeł, pod Krzyżem, tam, gdzie wszystko się zaczęło. Bez osobistego nawrócenie nie wydarzy się nic w wymiarze społecznym” – podkreślają. „Polska pod Krzyżem” odbywa się święto Podwyższenia Krzyża Świętego.

 

 

Źródło: KAI

RoM

 

Fot. Facebook / Polska pod Krzyżem; TVP

 

{galeria}

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie