29 marca 2012

Polski interes narodowy zwycięża w sporze z KE

(fot. Stormbringer76/commons/GNUlicence)

Trybunał Sprawiedliwości UE potwierdził wyrok pierwszej instancji, uznając że Komisja Europejska przekroczyła swoje uprawnienia narzucając w 2007 r. Polsce obniżony limit uprawnień do emisji CO2 na lata 2008-12.


Bruksela zmniejszyła polskie limity o prawie jedną trzecią. Tę decyzję, zaskarżoną przez Polskę, unieważnił niecałe trzy lata temu unijny Sąd Pierwszej Instancji w Luksemburgu. Komisja Europejska odwołała się od tego wyroku, ale w czwartek znów uznano polskie racje. Trybunał Sprawiedliwości potwierdził, że KE przekroczyła swoje uprawnienia.

 

„Przyjęcie, że Komisja może ustalić taką liczbę maksymalną, byłoby bowiem równoznaczne z przyznaniem tej instytucji kompetencji pozbawionych jakiejkolwiek podstawy prawnej” – podkreślili sędziowie w orzeczeniu.

 

Polska oczekiwała rocznego limitu 284,6 mln ton emisji CO2, argumentując, że takie są potrzeby gospodarek rozwijających się. Dla Polski i jej gospodarki to sprawa kluczowa – mniej darmowych uprawnień do emisji dwutlenku węgla oznaczało, że polskie firmy będą musiały dokupić nadwyżkę na specjalnych aukcjach. A to powoduje zwiększenie kosztów produkcji i uderza w takie branże jak energetyka, hutnictwo, czy przemysł chemiczny.

 

Wyrok Trybunału daje nadzieję na lepsze potraktowanie polskich firm – kolejne przydziały darmowych pozwoleń do emisji CO2 są obliczane na podstawie średniej z poprzednich lat. Nikt jednak nie da gwarancji, że te limity zostaną znacznie podwyższone. Recesja w gospodarce i spadek zużycia energii  będą uwzględnione przy ustalaniu darmowych kwot emisji dwutlenku węgla.

 

Wyroku Trybunału dotyczy również sprawy Estonii, sędziowie oddalili argumenty przedstawione przez KE w uzasadnieniu apelacji i je ostatecznie oddalili, przyznając rację Polsce i Estonii.

 

 

 Źródło: polskieradio.pl

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie