22 listopada 2020

Portal Deon.pl wzywa do całkowitego zamknięcia kościołów

(fot. printscreen Deon.pl)

Portal Deon.pl wzywa do zamykania kościołów. Medium opublikowało artykuł dr. Joanny Uchańskiej, która apeluje do Konferencji Episkopatu Polski do pozbawienia Polaków możliwości uczestnictwa w Mszy świętej ze względu na ryzyko zakażenia koronawirusem. W tej sytuacji możemy zadać tylko jedno pytanie: kiedy na te skandaliczne, niewyobrażalne dla zwykłego katolika poczynania zareaguje ostro i jednoznacznie Konferencja Episkopatu Polski?

 

Dr Joanna Uchańska na początku swojego tekstu przywołuje przykład samego Pana, Jezusa Chrystusa, który, jak przyznaje, często i dużo modlił się w świątyni. Pan modli się wszelako także i poza nią; dr Uchańska zapytuje wobec tego, czy „ta sytuacja szczególna, w której się teraz znajdujemy, może przemawiać za tym, by modlić się zawsze i wszędzie, ale nie w kościele podczas mszy lub nabożeństwa?”.

 

Autorka wyznaje, że w jej rodzinie padają ciągle pytania o to, „dlaczego krajowe przepisy dozwalają na obecność w kościele dużo większej liczby osób niż w innych miejscach”.

 

Pytamy – dlaczego Episkopat nie wydał wciąż jednolitej decyzji o zupełnym zamknięciu kościołów, zaprzestania odprawiania zbiorowych nabożeństw, zwłaszcza w czasie największych zachorowań, właśnie w trosce o wiernych, ale i niewierzących współbraci. Dlaczego nie przyjął innych rozwiązań?” – indaguje dr Uchańska.

 

Według autorki jedną z przyczyn jest „opór tradycji”. Przywołuje przykład swoich rodziców, którzy ograniczyli spotkania, minimalizują zakupy, ale do kościoła przychodzą, bo traktują „obecność w budynku […] jak przymus, z którego nie chcą/nie mogą zrezygnować”. „Czy istniejący paradoks i poziom wiedzy o stanie naszych starszych bliskich może prowadzić do sytuacji, w której powinno się im przekazać, że do kościoła chodzić nie mogą (przynajmniej na razie), a Biblia, różaniec i radio, muszą im wystarczyć?” – pyta dr Uchańska.

 

Wreszcie stawia sprawę zupełnie jasno: „[O]czekuję jednak stanowczych deklaracji od mojego Kościoła, że w tym trudnym czasie msze i nabożeństwa zostaną zawieszone i w całości przenoszą się do sfery radia, telewizji, on-line”.

 

Wzywa też do udostępniania wiernym Pisma Świętego, przygotowania spisu czytań na każdy dzień, wysyłania wiernym kazań duszpasterskich.

 

Dodaje też, że nieobecność w niedzielę w kościele bez dyspensy jest grzechem „w teorii”; sugeruje, że można świętować niedzielę „łącząc się w domowej wspólnocie z Bogiem”.

 

Jako podsumowanie swojego artykuły dr Uchańska zamieściła nagranie kazanie ewangelickiego pastora, Mirosława Czyża.

 

Ocena poczynań portalu Deon.pl musi być z perspektywy katolickiej tylko krytyczna.

 

Domaganie się całkowitego zamknięcia kościołów pasuje do prasy skrajnie antykościelnej i ateistycznej, ale nie do medium jezuickiego. Episkopat Polski zalecił biskupom wydawanie dyspens od uczestnictwa w niedzielnej Mszy świętej ze względu na zagrożenie zakażeniem koronawirusem. To oznacza, że każdy, kto boi się choroby lub jest na nią szczególnie zarażony, w wielu diecezjach w świetle prawa kanonicznego nie musi uczestniczyć w Mszy świętej.

 

Dla dr. Uchańskiej i publikującego jej tekst portalu to jednak, jak widać, za mało – i należy raczej pozbawić wszystkich Polaków możliwości pójścia do kościoła. Po prostu, bo tak, bo przecież „modlić się można wszędzie”.

 

Niedawno portal Deon.pl wyrażał na rozmaite sposoby solidarność z protestami proaborcyjnymi; na jego łamach publikowano artykuły, które wprost opowiadały się za utrzymaniem tzw. przesłanki eugenicznej, a zatem za prawną dopuszczalnością mordowania chorych dzieci nienarodzonych. To samo zrobiły inne media tzw. „katolicyzmu otwartego”.

 

Teraz ten sam portal apeluje do zamknięcie kościołów.

 

W tej sytuacji możemy zadać tylko jedno pytanie: kiedy na te skandaliczne, niewyobrażalne dla zwykłego katolika poczynania zareaguje ostro i jednoznacznie Konferencja Episkopatu Polski?

 

Paweł Chmielewski

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(112)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie
Więcej komentarzy