AfD przygotowuje się do objęcia władzy w Saksonii-Anhalcie. Trwają rozmowy

Alternatywa dla Niemiec przygotowuje się do przejęcia władzy w Saksonii-Anhalcie. Partia zwyciężyła w wyborach 6 września, ale dotąd nie było jasne, czy będzie w stanie utworzyć rząd. Media wskazują, że może się to powieść dzięki współpracy z BSW.
Do objęcia urzędu premiera Saksonii-Anhaltu szykuje się lider tamtejszej AfD, Ulrich Siegmund. 6 września odbyły się wybory do Landtagu, w których Alternatywa otrzymała aż 43,8 proc. głosów, wyraźnie dystansując wszystkie inne ugrupowania. Od władzy odsunięta została dotychczasowa koalicja, na czele której stała chadecka CDU. AfD zabrakło jednak kilku miejsc w Landtagu, by utworzyć rząd w oparciu o samodzielną większość, dlatego konieczne stały się rozmowy z innymi ugrupowaniami. Pod tym kątem najbardziej obiecujące okazało się stanowisko niewielkiej partii BSW. To dość chimeryczne ugrupowanie, które z jednej strony reprezentuje twardy socjalizm ekonomiczny, ale z drugiej ma wiele postulatów nacjonalistycznych. BSW rozumie się ponadto jako partia zdecydowanie wroga wobec aktualnego niemieckiego estabilishmentu i jest gotowa poprzeć Alternatywę.
Kilka dni temu odbyło się spotkanie szefów frakcji partyjnych w Landtagu. AfD reprezentował Tobias Rausch, a BSW - John Lucas Dittrich. Jak podano po spotkaniu, głosowanie nad wyborem premiera landu ma odbyć się w listopadzie. Jeżeli Ulricha Siegmunda poprze przynajmniej trzech posłów z partii innej niż AfD, zostanie premierem. Według relacji dziennika "Junge Freiheit" nie jest jeszcze przesądzone, jak do końca zachowa się BSW; póki co jednak partia deklaruje gotowość do współpracy z AfD w obszarze organizacji pracy nowego Landtagu. Dziennik "Zeit" powołując się na rozmowy z uczestnikami spotkania przywódców frakcji podał, że pomiędzy reprezentantami AfD oraz BSW miała panować duża zgodność.
20 września odbędą się wybory do Landtagu Meklemburgii-Pomorza Przedniego oraz do Izby Deputowanych Berlina. W Meklemburgii o pierwszeństwo walczą AfD oraz socjaldemokratyczna SPD. Na obie partie chce głosować według najnowszych sondaży od 35 do 37 proc. wyborców. Trzecie miejsce zajmie prawdopodobnie postkomunistyczna Lewica; inne ugrupowania - w tym CDU, Zieloni oraz BSW - balansują na granicy progu wyborczego. Rząd w Meklemburgii utworzą prawdopodobnie SPD oraz Die Linke.
W Berlinie sytuacja jest bardziej złożona; tam o pierwszeństwo walczą aż trzy partie - Die Linke, CDU oraz AfD. Wszystkie mają zależnie od sondażu około 20 procent poparcia. Na kolejnych miejscach plasują się Zieloni i SPD; BSW balansuje na granicy progu wyborczego.
Źródła: Junge Freiheit, Zeit, Sonntagsfrage
Pach






