Aktywiści zablokowali centrum rehabilitacji zwierząt. W efekcie zdechł...łoś

łośsuperktoś.jpg
fot. pixabay.com

Nie pierwszy raz działalność tzw. obrońców praw zwierząt osiąga skutek przeciwny do zamierzonego. Uczestnicy protestu przed placówką Lasów Państwowych zablokowali drogę do centrum rehabilitacji zwierząt, przez co łoś potrzebujący interwencji weterynarza padł podczas transportu.

Do zdarzenia doszło w piątek, 25 września. Jak poinformowały Lasy Miejskie – Warszawa, około godz. 20 przed siedzibą jednostki pojawiła się grupa osób protestujących przeciwko realizacji uchwały Sejmiku Województwa Mazowieckiego dotyczącej ograniczenia populacji dzików na terenie Warszawy.

Uczestnicy protestu zablokowali bramy wyjazdowe Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt. Część osób miała również przypiąć się łańcuchami do samochodów patrolowych, uniemożliwiając pracownikom wyjazd.

Zróbmy to razem!

W tym samym czasie urzędnicy otrzymali zgłoszenie o łosiu potrąconym na warszawskich Bielanach. Według informacji policji, zwierzę jeszcze żyło i potrzebowało interwencji. Wyjazd służb ratunkowych uniemożliwił jednak protest aktywistów. Dopiero po negocjacjach udało się zdjąć łańcuchy i wyruszyć na miejsce zdarzenia. Służby dotarły na miejsce 1 godz. i 40 minut od zgłoszenia. Zwierzę jednak już padło.

Sprawę skomentował w mediach społecznościowych dziennikarz i publicysta Łukasz Warzecha.

„To dobre jest. Aktywiszcza protestowały przeciwko mordowaniu osób dziczych, a teraz mają na rękach krew osoby łosiej” - ironizował.

Źródło: X / warszawawpigulce.pl

PR

 

Warzecha-miasto-dziki.jpg

Łukasz Warzecha: Straszliwe skutki bambinizmu dzikolubów

W podwarszawskim Brwinowie dziki w kwietniu rozszarpały małego psa na oczach jego właścicieli. Na Białołęce – peryferyjnej dzielnicy stolicy – locha oprosiła się pod balkonem jednego z bloków. W Wawrze, także w Warszawie, dziki zaanektowały osiedlową piaskownicę. To tylko kilka incydentów z ogromnej, ale w całości nieznanej liczby. Nie istnieje bowiem ogólnopolska statystyka, pozwalająca ocenić mi...Czytaj dalej

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: