Co wolno wojewodzie... czyli jak urzędy omijają system kaucyjny

Urzędy w Polsce regularnie omijają absurdalne wymogi systemu kaucyjnego, zamawiając hurtowo wodę zwolnioną z opłaty. Choć teoretycznie wszystko odbywa się zgodnie z prawem, pokazuje podwójne standardy obecnej administracji, która nakłada na szeregowego Kowalskiego kolejne obostrzenia, a jednocześnie sama obchodzi system.
10,8 tys. butelek wody mineralnej średniozmineralizowanej o objętości 1,5 l, w tym 5,4 tys. gazowanej i niemal tyle samo niegazowanej, a wszystko pakowane w zgrzewki po sześć butelek. Takie zamówienie zleciła w maju 2026 r. Izba Administracji Skarbowej w Katowicach. Oferty złożyły trzy firmy, a skarbówka wybrała najtańszą z nich. Za dostawę wody zapłaciła niemal dokładnie 20 tys. zł – podaje „Rzeczpospolita”.
„Skarbówka w opisie zamówienia napisała wprost: „butelki mają być bezzwrotne i zwolnione z opłaty kaucyjnej”. Czyli innymi słowy, dostawa ma omijać system kaucyjny, wprowadzony 1 października ubiegłego roku” – czytamy.
Jak ujawnił portal zero.pl, w podobny sposób pozyskuje wodę Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie. Przedstawiciele instytucji tłumaczą, że kupowanie butelek z kaucją generowałoby „problemy związane z gromadzeniem pustych butelek, organizacją ich zwrotu, koniecznością wdrożenia dodatkowego systemu logistycznego oraz ponoszeniem dodatkowych kosztów z tytułu opłaty kaucyjnej”.
Czyli dokładnie te same problemy, z którymi boryka się codziennie przeciętny Kowalski.
Źródło: rp.pl
PR









