Andrzej Duda: wolność słowa coraz bardziej zagrożona w Polsce

25425191-scaled-e1745697485856.jpg
fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Zdaniem prezydenta w Polsce "źle się dzieje z wolnością słowa" i widać to gołym okiem. Tak Andrzej Duda skomentował wyrok uchylający nadanie koncesji dwóm opozycyjnym stacjom telewizyjnym.

Chodzi o decyzję Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z 9 kwietnia; WSA uchylił wówczas decyzję Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z 21 czerwca 2024 r., na mocy której Telewizja Republika i wPolsce24 dostały miejsce na multipleksie MUX-8. Według szefa KRRiT Macieja Świrskiego decyzja KRRiT jest zgodna z prawem; zapowiedział wniesienie skargi kasacyjnej od wyroku WSA.

W sobotę prezydent Andrzej Duda ocenił na antenie Telewizji Republika, że nikt, kto przygląda się tej sprawie, nie powinien mieć "żadnych wątpliwości, że u nas się źle dzieje z wolnością słowa". – To nie jest pierwsza taka sytuacja, ten problem występuje zawsze, ilekroć Donald Tusk dostaje się do władzy – powiedział.

Zróbmy to razem!

W opinii prezydenta działania premiera Donalda Tuska odbierają Polakom głos. – Dzieje się coś, co jest absolutnie skandaliczne, coś co woła o pomstę do nieba – stwierdził.

Duda ocenił, że "odbieranie prawa do wolności słowa" przez obóz rządzący doprowadzi do czasów, "które szczęśliwie udało nam się odrzucić w 1989 r. przy urnach". – Ta demokracja w autentyczny sposób się skończy, jeżeli nie będzie wolnych mediów, które będą mogły zgłosić poglądy inne niż oficjalnie głoszone przez obóz władzy – dodał.

21 czerwca 2024 r. KRRiT zdecydowała, że ósmy multipleks zasilą kanały informacyjno-publicystyczne TV Republika i wPolsce24. Koncesji nie uzyskały wówczas inne wnioskujące o nią podmioty: węgierska firma TV2 Média i Grupa MWE Networks. 2 lipca 2024 r. przewodniczący KRRiT podpisał koncesje.

Szefostwo Grupy MWE Networks zaskarżyło decyzję KRRiT do sądu, powołując się na naruszenie przepisów prawa, błędną ocenę wniosków oraz brak przejrzystości w postępowaniu, w tym brak protokołu z posiedzenia.

Sędzia WSA Barbara Kołodziejczak-Osetek - uchylając w kwietniu decyzję KRRiT - argumentowała, że przewodniczący KRRiT "w istotny sposób" naruszył obowiązujące przepisy. Decyzję podjęto m.in. po analizie stenogramu posiedzenia regulatora. Zdaniem WSA w Warszawie, do wydania koncesji nie wystarczą listy intencyjne, listy poparcia czy datki od widzów. Konieczne jest uzasadnienie, dlaczego taki, a nie inny podmiot uzyskał koncesję, a także dokładne zbadanie każdego wniosku. Zauważyła także, że protokół z posiedzenia powinien być dostępny w ciągu 14 dni, a nie zatwierdzany po trzech miesiącach, żeby dopiero wtedy mógł trafić do zainteresowanej strony.

(PAP)/oprac. FA

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: