Balony przemytnicze wleciały znad Białorusi. Incydent w nocy z piątku na sobotę

"Obiekty, które naruszyły przestrzeń powietrzną, to balony przemytnicze" - poinformowała policja w mediach społecznościowych, odnosząc się do zdarzenia, które miało miejsce w nocy z 16 na 17 stycznia. W komunikacie przekazano, iż sytuacja jest pod kontrolą policji i straży granicznej.
W opublikowanym wpisie czytamy, iż zdarzenie to jest elementem szerszych działań o charakterze hybrydowym, mających na celu testowanie systemów obronnych naszego kraju oraz wywołanie niepokoju społecznego. Policja jednak uspokaja. "Polskie służby są przygotowane na tego typu prowokacje. Każdy sygnał o naruszeniu lub zbliżeniu się do strefy nadgranicznej jest weryfikowany. Obecność funkcjonariuszy i żołnierzy na granicy oraz stały nadzór nad przestrzenią powietrzną gwarantują bezpieczeństwo Państwa" - zaznaczono.
Wcześniej o incydencie informowało również Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. Zaznaczono, iż na teren RP wleciało "kilkadziesiąt obiektów". "Prezydent RP @NawrockiKn jest na bieżąco informowany przez Szefa BBN ministra Sławomira @Cenckiewicz o przebiegu i skutkach nocnego wlotu kilkudziesięciu obiektów z terytorium Białorusi" - czytamy w komunikacie opublikowanym przez BBN na platformie X.
Z kolei straż graniczna uspokoiła, że kolejnej nocy nie doszło już do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
BBN apeluje "w przypadku odnalezienia przedmiotów, pakunków lub szczątków, które potencjalnie mogą mieć związek z opisywanym zdarzeniem, o niezbliżanie się do ich i bezzwłoczne powiadomienie odpowiednich służb" - zaznaczono we wpisie. Policja zaś zwróciła uwagę na możliwość ulegania dezinformacji i zaapelowała o śledzenie oficjalnych komunikatów wydawanych przez właściwe organy.
Źródło: dorzeczy.pl, x.com, PAP
AF







