Barbara Stanisławczyk: Żydowscy gnostycy zainspirowali powstanie globalizmu i rządu światowego

W wykładzie dla PCh24 TV autorka książki Bękarci judaizmu. Dzieje rewolucji gnostyckiej, Barbara Stanisławczyk, opowiada o tym, jak przez wieki rozwijały się gnoza i kabała, inspirując myśl zachodnią, która do dziś jest skażona tymi żydowskimi nurtami.
Pierwsza forma historycznie udokumentowanej gnozy, jaką wymienia autorka, powstała w okresie niewoli babilońskiej, kiedy to żydzi wytworzyli sobie pojęcie mesjasza, który nie ma być Synem Bożym, ale człowiekiem, który zasiądzie na tronie i stworzy ziemskie państwo, a żydzi będą ludem dominującym nad innymi. Taka koncepcja łączyła się z formą separatyzmu i ekskluzywizmu – stanowiący wypaczenie religii mojżeszowej, która polegała na tym, że lud wybrany niesie wiedzę o prawdziwym Bogu do innych ludów, pełni więc niejako rolę służebną, a nie panująca. Wtedy też powstały pierwsze formy kabały. Następnie elementy gnozy zaczęły przenikać do myśli zachodniej w dobie renesansu na fali koncepcji jedności panującej pomiędzy mikrokosmosem (człowiekiem) a makrokosmosem (światem), która miałaby obejmować również magię, astrologię i spirytyzm.
Punktem kulminacyjnym były jednak narodziny Pana Jezusa, z którymi żydzi nigdy się nie pogodzili. - Żydzi nigdy nie zgodzili się na ten fakt, że ta religia zaistniała, że się tak rozwinęła, że symbole chrześcijańskie funkcjonowały i funkcjonują w świecie i wszystko, z czym mamy do czynienia w dziejach rewolucji gnostyckiej, można powiedzieć, że są wynikiem tej permanentnej, w dużym stopniu skutecznej, walki z chrześcijaństwem – mówi Barbara Stanisławczyk, wskazując, że walka ta trwała za sprawą sekt gnostyckich, jak katarowie, a następnie zaostrzyła się za czasów renesansu i rewolucji Marcina Lutra. Myśl żydowska w różnych okresach łączyła się z europejską za sprawą postaci takich jak Geon Sadja czy Mojżesz Majmonides.
Co ciekawe, Majmonidesa Barbara Stanisławczyk opisuje jako prekursora synkretycznego globalizmu. - Majmonides dostarczył myśl połączenia tego, co dziś nazywamy globalizmem czy rządem światowym z religią synkretyczną. - Już wtedy Majmonides o tym mówił, że trzeba stworzyć rodzaj religii synkretycznej, która będzie religią przyjętą czy możliwą do przyjęcia przez wszystkich. I Majmonides również, kontynuując tradycję wybraństwa żydowskiego, widział Żydów jako ten naród wybrany, który ma przewodzić w tym uniwersalistycznym świecie – mówi.
- Wszystko, co działo się później w świecie zachodnim, co było realizacją rewolucji gnostyckiej, było wypełnieniem myśli Majmonidesa. Królestwo Boże na ziemi, ten świat globalny, świat harmonijny, rozum jako najwyższe dobro i najwyższe wcielenie ideału i Boga i wszystkiego, co kojarzymy z absolutem i z transcendencją – dodaje.
W dobie oświecenia „postępowe” elity ogłosiły światu, że ich wykładnia rzeczywistości jest synonimem postępu, podczas gdy wszelka inna wiedza oznacza ciemnogród i wstecznictwo. Odtąd postęp, jak mówi Stanisławczyk, „jest wdrażany jako permanentna ewolucja gnozy” i to ona „wyznacza kierunek rozwoju świata zachodniego”.
Z kabałą z kolei związana jest inna żydowska koncepcja, która została zaszczepiona na Zachodzie. Otóż, od momentu zburzenia świątyni jerozolimskiej w 70 roku, „żydzi postanowili, że oni będą odtąd zbawiać się sami”. Niemniej, żydzi, którzy żyją w świecie zachodnim i tak mocno zainspirowali jego nowożytną ideologię, nigdy nie chcieli się z nim zasymilować. Byli jednak jeszcze zbyt słabi, by zrealizować ideę syjonistyczną, choć na poważną skalę pojawiła się ona po raz pierwszy, gdy Chazarowie przyjęli judaizm rabiniczny.
- Nie chcą zaakceptować zasad tego świata. Cywilizacji zachodniej, cywilizacji chrześcijańskiej i samego chrześcijaństwa z jego moralnością w szczególności. Dlatego trwają usilne próby, włączając w to samych chrześcijan, rozmontowania cywilizacji – przekonuje autorka Dziejów rewolucji gnostyckiej.
Integracja wokół kabały nastąpiła po wygnaniu żydów z Hiszpanii. Wówczas Sefardyjczycy, którzy dotychczas opierali się tej ideologii, zwrócili się do niej, aby załagodzić poczucie upokorzenia.
Kabała, podobnie jak sama gnoza, również przechodziła ewolucję w łonie judaizmu. Od dociekań na temat natury Boga zarezerwowanych dla elity, stała się nurtem powszechnym, aż wyrodziła się w wieku XVIII w sabataizm, który dokonał swoistego uświęcenia zła.
Kolejne rewolucje, łącznie z bolszewicką, noszą na sobie ślady takiego właśnie „uświęcenia”, próby zmiany świata poprzez czynienie zła. - Kiedy Sorokin, pisząc o elicie bolszewickiej, zadał sobie pytanie, dlaczego tak wielu ludzi było gotowych na dokonanie takich strasznych zbrodni, odpowiedział sobie w ten sposób, że była to forma religii, cały bolszewizm, cała rewolucja była formą religii, tylko pojętą antynomicznie. Byli to wyznawcy zła, wyznawcy boga, tylko był to inny bóg – to był bóg antynomiczny. I to jest to usprawiedliwienie zła, to jest ta gnostyczna idea naprawy świata, stworzenia świata na nowo, przybierająca charakter rewolucji – wyjaśnia Stanisławczyk.
- Ale co jest bardzo groźne i tak naprawdę najtragiczniejsze, to, że gnozie udało się również wtargnąć do wewnątrz Kościoła, bo reformacja nie udałaby się, gdyby gnoza nie weszła do wewnątrz Kościoła, gdyby ludzie, którzy byli wrogami de facto religii chrześcijańskiej, religii katolickiej, którym by się nie udało zaistnieć w kościele nawet na największych szczytach. A to już jest opowieść na inne spotkanie – dodaje na koniec autorka Bękartów judaizmu.
Zobacz całość:
Źródło: PCh24 TV
FO
Zobacz także:






