Bardella: agencja Frontex stała się hostessą powitalną dla nielegalnej migracji

Europejska Agencja Straży Granicznej i Przybrzeżnej Frontex stała się przez brak jasnych poleceń hostessą powitalną dla nielegalnej imigracji – ocenił przewodniczący francuskiego Zjednoczenia Narodowego Jordan Bardella.
Francuski polityk prawicy i lider Zjednoczenia Narodowego typowany na jednego z najpoważniejszych kandydatów w wyścigu o prezydenturę, w czwartek i piątek przebywał w Polsce, gdzie spotkał się z politykami Konfederacji. Członkowie kierowanego przez niego i założonego przez rodzinę Le Pen ugrupowania zasiadają w Parlamencie Europejskim – wraz z członkami Ruchu Narodowego – w grupie Patrioci za Europą.
W piątek, po obejrzeniu zapory na granicy polsko-białoruskiej, Bardella odwiedził Podlaski Oddział Straży Granicznej w Białymstoku. Zapytany przez Polską Agencję Prasową o to, co jego zdaniem powinna zrobić Francja, aby przeciwdziałać wojnie hybrydowej prowadzonej przez Rosję, odpowiedział, że Paryż powinien się skupić na obronie granic.
- Myślę, że Francja poprzez m.in. środki przekazywane co roku Unii Europejskiej, nie stawia wystarczająco stanowczych warunków. Prawdą jest, że Frontex przez brak jasnych poleceń dotyczących ochrony granicy, stał się hostessą powitalną dla nielegalnej migracji, która ma zakaz przeprowadzania push-backów – ocenił Bardella.
Przewodniczący RN zadeklarował, że jego ugrupowanie chce, aby „Frontex mógł przeprowadzać push-backi, czyli zawracać migrantów, którzy przybywają do bram Europy”. – Powinniśmy móc zrealizować zasadę podwójnej granicy, czyli dać możliwość państwom członkowskim na wznowienie kontroli granicznych, co zresztą zrobiły polskie władze na granicy z Litwą – powiedział.
Jego zdaniem, Francja powinna wprowadzić kontrolę na granicy z Włochami. Według Bardelli, jest to jedna z dróg, przez które imigranci przybywają na francuskie terytorium. – Powinniśmy także pozwolić Frontexowi na odegranie swojej roli. Komisja Europejska nie postrzega imigracji jako problemu, ale jako projekt – podkreślił.
Nad Sekwaną rozpoczęła się już kampania wyborcza, której zwieńczeniem będą wybory prezydenckie w 2027 roku. Obecnie w rankingach prowadzą politycy Zjednoczenia Narodowego. Bez względu na to, czy w wyborach wystartuje Bardella, czy historyczna liderka partii – Marine Le Pen, każde z nich może liczyć, według obecnych sondaży, na ponad 30 procent głosów. Start Le Pen jest zależny od wyroku sądu, który ma zostać ogłoszony 7 lipca.
Centrowi politycy, a zarazem byli premierzy, Gabriel Attal i Edouard Philippe mają poparcie, które oscyluje między 14 i 15 proc. dla tego pierwszego, a 17 i 19 proc. dla tego drugiego. Po drugiej stronie sceny politycznej przywódca skrajnie lewicowej Francji Nieujarzmionej Jean-Luc Melenchon uzyskuje w sondażach około 15 proc. głosów.
Europejska Agencja Straży Granicznej i Przybrzeżnej Frontex jako jedna z niezależnych agencji Unii Europejskiej została utworzona pod koniec 2004 r., a swoją siedzibę ma w Warszawie. Teoretycznie do jej zadań należy m.in. koordynowanie współpracy między państwami członkowskimi w zarządzaniu granicami zewnętrznymi, wspomaganie państw w szkoleniach krajowych funkcjonariuszy granicznych czy udzielanie państwom wsparcia w organizowaniu wspólnych działań dotyczących odsyłania migrantów. Od stycznia 2015 r. do maja 2022 r. dyrektorem wykonawczym Frontexu był Fabrice Leggeri, który podał się do dymisji po publikacji raportu Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF), zgodnie z którym Francuz był odpowiedzialny za nieprawidłowości w zarządzaniu instytucją i błędną politykę kadrową. Największym zarzutem wystosowanym przez OLAF była odpowiedzialność Leggeriego za tuszowanie siłowego odsyłania migrantów z Grecji do Turcji. Po dymisji Leggeri uzyskał mandat europosła w 2024 r. z ramienia partii Bardelli – Zjednoczenia Narodowego. Leggeri towarzyszył Bardelli podczas wizyty w Polsce, w tym na granicy polsko-białoruskiej.
Źródło: PAP






