Mimo wyroku w zawieszeniu i dozoru, Le Pen zamierza kandydować w wyborach prezydenckich

le pen tv.jpg
Fot. EPA/Christian Hartmann / POOL MAXPPP OUT Dostawca: PAP/EPA.

Liderka francuskiej prawicy Marine Le Pen zapowiedziała we wtorek, że zamierza kandydować w wyborach prezydenckich w 2027 roku po tym, gdy sąd apelacyjny uznał, że nie ma ona już zakazu ubiegania się o funkcje publiczne. 

- Dziś wieczór jestem kandydatką w wyborach prezydenckich – zadeklarowała polityk w wywiadzie, którego udzieliła stacji telewizyjnej TF1. Zapowiedziała też, że zwróci się do sądu kasacyjnego.

- Nie zmienię zdania – dodała polityk, zapewniając, że „nie ma już scenariusza, w którym nie mogłaby kandydować”.

Zróbmy to razem!

Le Pen potwierdziła, że jej współpracownik Jordan Bardella będzie premierem, jeśli ona wygra wybory prezydenckie, zaplanowane na wiosnę 2027 roku. Miał ją zastąpić jako kandydat na najwyższy urząd w państwie, gdyby sąd apelacyjny definitywnie zakazał Le Pen udziału w rywalizacji.

Określając siebie i Bardellę jako „naprawdę solidny” duet o „bardzo silnych przekonaniach” Le Pen, przekonywała, że mogą razem wygrać przyszłoroczne wybory.

Wcześniej sąd kasacyjny sygnalizował, że wypowiedziałby się w sprawie Le Pen do stycznia 2027 roku. Ta najwyższa instancja sądowa we Francji nie ocenia merytorycznie wyroków sądów niższej instancji, a tylko bada, czy zostały one wydane zgodnie z obowiązującymi przepisami

Liderka Zjednoczenia Narodowego wyjaśniła, że wcześniej mówiła, iż nie będzie prowadzić kampanii wyborczej nosząc cyfrową bransoletkę. Wyraziła jednak przekonanie, że wniesienie skargi do sądu kasacyjnego zawiesza skutki wyroku, więc będzie prowadziła kampanię bez elektronicznego nadzoru.

Le Pen potwierdziła, że jej współpracownik Jordan Bardella będzie premierem, jeśli ona wygra wybory prezydenckie, zaplanowane na wiosnę 2027 roku.

Źródło: PAP

 

forum-1115003466.jpg
Fot. Benoit Tessier / Reuters / Forum

Marine Le Pen z wyrokiem w zawieszeniu. Wieczorem ogłosi decyzję dotyczącą startu w wyborach

Wtorkowy wyrok paryskiego sądu apelacyjnego pozostawia liderce francuskiej prawicy możliwość kandydowania w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Ze względu na orzeczone ograniczenie wolności musiałaby jednak poruszać się w trakcie kampanii z elektroniczną bransoletką. Jeszcze dziś wieczorem ma ogłosić swoją decyzję w telewizji publicznej. Liderka Zjednoczenia Narodowego została skazana we wtor...Czytaj dalej

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: